Reklama

Reklama

Był legendą kadry, a teraz odpycha od niej zawodników

Hans Nielsen to jeden z najlepszych żużlowców w historii, ale jako trener-menedżer nie ma już takiej renomy. Kolejny raz do duńskiej kadry nie zostali powołani wszyscy najlepsi zawodnicy. Brakuje choćby skonfliktowanych z Nielsenem, Nickiego Pedersena i Jonasa Jeppesena. Zastanawia także brak Nielsa-Kristiana Iversena. Rzekomo jego nieobecność jest z nim uzgodniona.

Hans Nielsen to bezwzględnie legenda żużla. Jest jednym z najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny, mistrzem świata w różnych kategoriach został kilkadziesiąt razy. Na torze imponował klasą, precyzją i przede wszystkim zabójczą skutecznością. Gdy po raz pierwszy przyjechał do Polski by wystąpić w meczu ligowym, Lublin powitał go jak papieża. Do końca zresztą w przyjazd Nielsena nie wierzono. Po zakończeniu kariery Hans został menedżerem duńskiej kadry i tutaj już nieco poszargał swoją reputację. Śmiało można powiedzieć, że jego osoba zniechęca część zawodników do jazdy dla narodowych barw.

Reklama

Już kilka lat temu było bardzo głośno o trudnym charakterze Nielsena. Mówił o tym choćby Ronni Pedersen (brat Nickiego) w rozmowie z Wirtualną Polską. - Jego problem polega na tym, że odkąd zakończył karierę minęło już sporo czasu i wiele spraw się zmieniło. Nie przyjmuje żadnej krytyki. Ma zasadę: będzie tak jak ja chcę, albo wcale. Z drugiej strony też ciężko wpłynąć w jakikolwiek sposób na takich żużlowców jak Nicki, czy Iversen. Mają sukcesy i wiedzą, co robić... a nagle jakiś stary gość mówi im, jak powinni jeździć. To zawsze będzie rodzić konflikty - tłumaczył. 

Problem będzie w Drużynowym Pucharze Świata

Dopóki organizowane jest tylko Speedway of Nations, problemy Nielsena z żużlowcami nie są aż tak widoczne. Dwóch klasowych zawodników Dania i tak znajdzie, bo na chwilę obecną to duet Michelsen-Madsen (ten drugi zresztą swego czasu też miał na pieńku z menedżerem). Za chwilę wróci jednak Drużynowy Puchar Świata i tutaj pojawi się kłopot. Trzeba będzie koniecznie powołać Pedersena, bo bez niego siła rażenia duńskiej kadry będzie znacznie mniejsza. Kto wie, czy i Jeppesen nie przyda się tej drużynie. 23-latek jednak powiedział wprost, że dopóki Nielsen będzie menedżerem, jego nie będzie w kadrze. Ostro.

Nielsen tym samym prawdopodobnie zbyt dyktatorsko podchodzi do swoich obowiązków menedżerskich. Nikt jego autorytetu podważać nie zamierza, ale bazując na słowach Ronniego Pedersena, z Nielsenem w zasadzie nie da się wypracować kompromisu. A nawet najlepszy menedżer świata bez kompromisu z żadną drużyną daleko nie zajedzie.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama