Burzliwe rozstanie z klubem. Transfer przesądzony, mistrz świata opuszcza zespół
Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że Piotr Pawlicki na dłużej niż jeden sezon zwiąże się z NovyHotel Falubazem Zielona Góra. Sytuację zmienił fakt wyciągnięcia z Częstochowy przez Falubaz Leona Madsena oraz podpisanie umowy zielonogórskiego klubu z Taiem Woffindenem. Zrobiło się zbyt ciasno w szeregach Falubazu, a Pawlicki padł tego ofiarą, choć wcześniej obiecano mu możliwość pozostania w klubie. - Pewne sytuacje inaczej się załatwia. Tak jestem nauczony, między innymi tak było zawsze w Lesznie. Słowo było słowem i było bardzo ważne – mówi Piotr Pawlicki.

Leon Madsen, Tai Woffinden, Rasmus Jensen, Jarosław Hampel i Michał Curzytek - tak będzie wyglądała seniorska piątka Falubazu Zielona Góra na przyszłoroczne rozgrywki. Klub opuszczą bracia Pawliccy, Krzysztof Sadurski, Jan Kvech,
Żużel. Obiecano Pawlickiemu pozostanie w klubie
Początkowo Piotr Pawlicki miał obiecane, iż będzie mógł zostać w klubie. Sytuacja zmieniła się, gdy zielonogórzanom udało się wyciągnąć z Częstochowy Leona Madsena, a Tai Woffinden podpisał papiery jeszcze wcześniej. Zerwanie umowy przez Falubaz z Woffindenem skutkowałoby zapłatą kary umownej.
Pawlicki ma żal do działaczy Falubazu, a rozstanie będzie burzliwe, co można wywnioskować ze słów Piotra Pawlickiego. - Pewne sytuacje inaczej się załatwia. Tak jestem nauczony, między innymi tak było zawsze w Lesznie. Słowo było słowem i było bardzo ważne. Nie chciałbym więcej mówić - powiedział Piotr Pawlicki na antenie Radia Zielona Góra.
Żużel. Pawlicki potwierdza transfer. Wyląduje we Włókniarzu Częstochowa
Tym samym Pawlicki potwierdza transfer. Były wielokrotny mistrz świata na żużlu długo nie musiał szukać nowego pracodawcy. Szybko uzgodnił warunki kontraktu z Włókniarzem Częstochowa na nadchodzący sezon.
- Sytuacja potoczyła się tak, jak się potoczyła. W przyszłym roku będę reprezentował inne barwy klubowe. Szkoda, bo myślałem, że trochę dłużej to się wszystko będzie toczyło. Od siebie dałem wszystko, ale najwidoczniej nie do końca zadowoliłem wszystkich dookoła działających w klubie - podsumował Pawlicki.
Zobacz również:













