Reklama

Reklama

Betard Sparta Wrocław - Get Well Toruń 54:36 w zaległym meczu trzeciej kolejki

Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław pokonali na własnym torze Get Well Toruń 54:36 w zaległym meczu trzeciej kolejki PGE Ekstraligi. Goście wciąż pozostają bez punktu w tym sezonie.

Get Well przyjechał na Stadion Olimpijski, aby w końcu zdobyć punkty. Torunianie w trzech dotychczas rozegranych spotkaniach ponieśli trzy porażki i byli na ostatnim miejscu w ligowej tabeli.

Betard musiał sobie natomiast radzić w niedzielę bez kontuzjowanego jednego z liderów Macieja Janowskiego. Kandydatami do zastąpienia kapitana wrocławian w punktowaniu byli Vaclav Milik, Max Fricke i ewentualnie młody Gleb Czugunow. W Sparcie doskonale zdawano sobie sprawę, że Tai Woffinden i Maksym Drabik to było zdecydowanie za mało, aby myśleć o wygranej. Janowskiego skutecznie zastąpili Czugunow i Fricke.

Reklama

Gwiazdą pierwszej części meczu okazał się Czugunow, który jak tylko pojawiał się na torze, zaraz robiło się ciekawie. Rosjanin nie miał najlepszych startów, ale na nadrabiał na dystansie. W trzecim biegu z trzeciej pozycji przebił się na pierwszą, a kilka chwil później świetną akcją rozdzielił prowadzącą parę torunian Chris Holder, Jason Doyle.

W tym momencie było 18:12, a po kolejnych dwóch gonitwach już 28:14. Wrocławianie nie byli może zawsze najszybsi już na starcie, ale prezentowali dużą prędkość na dystansie. Poza tym żużlowcy Sparty świetnie współpracowali, pomagali sobie wzajemnie i wzorcowo jeździli parą.

Torunianie szukali szans na nawiązanie walki zmianami taktycznymi, a także zwykłymi, ale efekt był mizerny. Jedynie Doyle nawiązywał walkę z wrocławianami, a to było zdecydowanie za mało, aby myśleć o wygraniu spotkania.

W biegu 11. Jack Holder pojechał za Norberta Kościucha i najlepiej wyszedł ze startu. Para wrocławian Fricke i Jakub Jamróg nieco przysnęła, ale szybko rzuciła się do odrabiania strat. Australijczyk, który pojechał bardzo dobre zawody, najpierw łatwo minął Rune Holtę, a później równie łatwo Holdera. Bieg zakończył się wygraną 4:2 dla Sparty, w całym meczu było 44:22 i jasne się stało, że gospodarze zwyciężą.

Torunianie nadal pozostają w lidze bez punktów, a Sparta pokazała, że nawet bez Janowskiego może wygrywać.

Betard Sparta: Tai Woffinden 12 (3,2,3,3,1), Max Fricke 11 (2,3,2,3,1), Maksym Drabik 9 (3,3,1,2), Gleb Czugunow 8 (3,2,3,0,0), Jakub Jamróg 6 (0,3,2,1), Vaclav Milik 4 (0,1,1,2,-), Przemysław Liszka 4 (1,2,1), Patryk Wojdyło 0 (-,-,-,-).

Get Well: Jason Doyle 17 (2,3,3,3,3,3), Jack Holder 6 (0,2,2,0,2), Niels Kristian Iversen 5 (1,1,2,1), Rune Holta 3 (2,1,d,0,-), Chris Holder 2 (1,0,0,1,-), Igor Kopeć-Sobczyński 2 (2,0,0,0), Norbert Kościuch 1 (1,-,-,-), Maksymilian Bogdanowicz 0 (0,0,-).

Sędziował: Artur Kuśmierz (Częstochowa). Najlepszy czas dnia uzyskał Tai Woffinden (62,78) w 1. biegu. Widzów ok. 12 tys.

PGEE - tabela

POZ.KLUBMECZEPKTZRPBMAŁE PKT+/-
1Motor Lublin102291 3504:396108
2Moje Bermudy Stal Gorzów10146 42482:41765
3For Nature Solutions Apator Toruń10125 52457:44314
4FOGO Unia Leszno10126 4 440:460-20
5zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa10125 52458:40652
6Betard Sparta Wrocław10104151461:43922
7ZOOLESZCZ GKM Grudziądz1094 61420:480-60
8Arged Malesa Ostrów100  10 341:522-181

Mecze w następnej kolejce:

24 maja
truly.work Stal Gorzów - MrGarden GKM Grudziądz (18.00)
forBET Włókniarz Częstochowa - Betard Sparta Wrocław (20.30)
26 maja
Speed Car Motor Lublin - Get Well Toruń (16.30)
Fogo Unia Leszno - Stelmet Falubaz Zielona Góra (19.00)

Autor: Mariusz Wiśniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL