Reklama

Reklama

Atlas zdemolował szatnię?

Niedzielne spotkanie ekstraligi żużlowej pomiędzy Apatorem Toruń a Atlasem Wrocław na długo zapadnie w pamięci wrocławskich zawodników. Toruńscy działacze oskarżają ich bowiem o celowe zdemolowanie szatni.

Spotkanie rozstrzygnęło się w ostatnim biegu, kontrowersyjną decyzją sędziego Janasa, która dała minimalne zwycięstwo gospodarzom (Apator wygrał 45:44).

Działacze Apatora twierdzą, że goście po spotkaniu zniszczyli klubową szatnię. - Zostały pourywane parapety, poodcinane kontakty. To celowe działanie. Chyba zawodnicy z Wrocławia nie mieli gdzie wyładować swojej złości po przegranej - stwierdził jeden z działaczy toruńskich.

Z kolei zdaniem gości sprawa z szatnią jest ukartowaną prowokacją Torunian. Wszak nie od dziś wiadomo,że prezesi obu klubów, Rusko i Karwan od lat nie przepadają za sobą.- Wielokrotnie przegrywamy, ale zawsze sportowo bez żadnych agresywnych zachowań, które nam się insynuuje. To bardzo dziwna sprawa. Mam nadzieję, że zostanie wyjaśniona - powiedział trener gości, Marek Cieślak.

Reklama

Wyjaśnienia sprawy można być pewnym. Działacze z Pomorza zdarzenie zgłosili na policję, która rozpoczęła dochodzenie w sprawie.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy