Reklama

Reklama

Ambitne plany FIM wobec nowego promotora. „Musimy stać się globalni”

Po ponad 20 latach cykl FIM Speedway Grand Prix trafia pod skrzydła nowego promotora. BSI wchodzące w skład IMG, ustępuje miejsca firmie Eurosport Events, będącej firmą zależną od amerykańskiego giganta Discovery. Fakt, że nowy promotor jest częścią medialnego giganta nie umknął uwadze Międzynarodowej Federacji Motocyklowej, której szef ma wobec Eurosport Events ambitne wymagania. – Musimy stać się globalni – stwierdził Jorge Viegas, prezydent FIM, w rozmowie ze Speedway Starem.

Portugalczyk w wypowiedzi dla brytyjskiego tygodnika bardzo zachwalał sport żużlowy. - To jedno z najlepszych widowisk dla widzów na świecie - komplementował dyscyplinę Viegas. Jednocześnie zaznaczył, że celem Eurosport Events nie ma być rewolucjonizowanie sportu, a jego rozwinięcie. - Żużlowcy są bardzo profesjonalni. Nie będziemy tego zmieniać, to działa dobrze. Musimy jedynie ubrać żużel w inne szaty, spowodować, że będzie jeszcze bardziej zachęcający, jeśli chodzi o obudowę - strony sportowej Discovery nie będzie tykać - zdradził szef FIM-u.

Reklama

Słowa prezydenta Międzynarodowej Federacji Motocyklowej wskazują na to, że Portugalczyk wiele sobie obiecuje po współpracy z amerykańskim gigantem. - Chciałbym, żeby żużel stał się dyscypliną globalną. To mój główny cel. Później chciałbym, żeby ten sport urósł też medialnie. W tym zakresie mam zapewnienia ze strony grupy Discovery - powiedział Jorge Viegas. Obietnice nie mogą dziwić - zdaniem Viegasa potentat dysponuje największą platformą telewizyjną na świecie, co ma pozwolić żużlowi wyjść poza obecne sześć do ośmiu krajów, do których ogranicza się dyscyplina.

Portugalczyk ma już konkretne założenia, jeśli chodzi o kraje, w których żużel może kupić kibiców. - Mieliśmy już trochę ścigania w Australii, ale musimy stać się globalni - to najważniejsza sprawa. Mam nadzieję, że cykl powróci w przyszłym sezonie na Antypody. W przyszłości widziałbym cykl w Stanach Zjednoczonych, Argentynie i może Francji, czy Hiszpanii - stwierdził Viegas na łamach Speedway Stara.

Prezydent FIM podchodzi jednak do sprawy racjonalnie. - Najpierw musimy jednak pokazać tym krajom, że to może być fantastyczny sport - musimy odrobić swoje zadanie domowe. To zajmie trochę lat, żeby ta dyscyplina zadomowiła się w krajach, które obecnie jej nie mają - podsumował prezydent Międzynarodowej Federacji Motocyklowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje