Trzy dni prawdy dla Zmarzlika. Polak nie będzie miał chwili wytchnienia
Bartosz Zmarzlik wywalczył mistrzostwo świata, pokonując Brady'ego Kurtza zaledwie jednym punktem. Wicemistrz szansę na rewanż otrzyma już na początku sezonu. Polak i Australijczyk zmierzą się ze sobą w marcu aż przez trzy kolejne dni. Starcie gigantów rozpocznie się w Gorzowie, następnie przeniesie się na łódzką Moto Arenę, a zakończy w Ostrowie. To będzie prawdziwy sprawdzian tuż przed startem rozgrywek ligowych.

Niewielu się spodziewało, że Brady Kurtz w debiutanckim sezonie w Grand Prix narzuci tak wysokie tempo Bartoszowi Zmarzlikowi. Australijczyk wygrał pięć rund z rzędu na koniec cyklu, a i tak musiał uznać wyższość reprezentanta Polski.
Trzy dni rywalizacji Zmarzlika z Kurtzem
Rywalizacja Zmarzlika z Kurtzem przejdzie do historii, choć tak naprawdę to może być dopiero jej początek. Australijczyk zbroi się po zęby na nadchodzący sezon, w którym chce wykonać kolejny krok wprzód i zgarnąć złoty medal. Za to Zmarzlik stoi przed ogromną szansą zdobycia siódmego mistrzostwa świata. To pozwoli mu samodzielnie objąć prowadzenie i już teraz stać się najwybitniejszym żużlowcem w historii.
Atmosferę przed tegorocznym sezonem Grand Prix podkręci nam ich marcowe starcie. Przez trzy dni z rzędu od 27 do 29 marca będzie trwał prawdziwy maraton, w którym Kurtz będzie miał okazję dokonać rewanżu na Zmarzliku. Najpierw panowie spotkają się podczas Memoriału Edwarda Jancarza w Gorzowie, następnie w trakcie Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi w Łodzi, by finalnie zwieńczyć weekend w Ostrowie, gdzie odbędzie się Memoriał Rifa Saitgariejewa.
Zmarzlik nie weźmie udziału w Kryterium Asów
Co ciekawe żaden z nich nie weźmie udziału w bydgoskim Kryterium Asów. Szczególnie dziwić może brak Zmarzlika w obsadzie, który regularnie startował w tych zawodach. Tym razem wybrał ostrowski turniej, a pomimo dwóch zawodów w jeden weekend dołożył jeszcze trzecie. Chodzi o zmagania w Gorzowie. Były kapitan Stali nie mógł odmówić macierzystemu klubowi.
Jeśli tylko pogoda pozwoli, to pierwsze tygodnie jazdy zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Zanim ruszy PGE Ekstraliga, to Zmarzlik z Kurtzem zmierzą się na dokładkę w turnieju pożegnalnym Grzegorz Walaska. To będzie początek kwietnia na torze w Zielonej Górze. Tak mocnego otwarcia sezonu nie było od lat.












