Patryk Dudek spisuje się w tym roku rewelacyjnie. W PGE Ekstralidze ma drugą średnią i ustępuje jedynie Bartoszowi Zmarzlikowi. Mistrzowi świata skutecznie uciera nosa w cyklu Indywidualnych Mistrzostw Polski, gdzie jest liderem i faworytem do złota. Wicemistrz świata z 2017 roku ma w tym sezonie dwa główne cele indywidualne. Jedno to wspomniany tytuł mistrza Polski, który jest na wyciągnięcie ręki, a drugi to triumf w Indywidualnych Mistrzostwach Europy. Tego trofeum jeszcze nie ma w swojej gablocie. A w całej sprawie chodzi o coś więcej.
Patryk Dudek ma szansę wrócić do Grand Prix
Zwycięzca cyklu SEC z automatu awansuje do przyszłorocznego Grand Prix i to wielka szansa dla Patryka. Zasadniczo innej furtki powrotu do mistrzostw na teraz nie ma. Nie awansował do Grand Prix Challenge, więc w przypadku niepowodzenia w IME zostałoby mu tylko liczenie na łaskę organizatorów, którzy mogliby przydzielić mu dziką kartę. To mogłoby być trudne biorąc pod uwagę ostatnie wybory promotora.
Dudek musi więc wziąć sprawę w swoje ręce i świetną formę przełożyć na złoto w IME. W pierwszej rundzie w Bydgoszczy zdobył 15 punktów. Drugie miejsce przypadło Kacprowi Worynie, a trzecie Andrzejowi Lebiediewowi. Tu warto zwrócić uwagę, że najwięksi rywale Polaka już w premierowej rundzie ponieśli straty. Chodzi przede wszystkim o Michaela Jepsena Jensena (12 punktów) i Leona Madsena (8 punktów).
Oczywiście w tegorocznym SEC wszystko jeszcze może się wydarzyć, bo przed nami trzy rundy, ale Dudek jest na dobrej drodze w realizacji swoich planów. W sobotę w niemieckim Gustrow nic nie powinno go zaskoczyć. Tor co prawda jest specyficzny, ale promuje zawodników technicznych. Dudek nie ma z tym żadnego problemu. Świetnie sprawują się także jego silniki, które umiejętnie reguluje Dariusz Sajdak.
Patryk Dudek nadzieją trenera Dobruckiego
Swoją drogą zawodnik KS Toruń może zdobyć w tym roku worek medali. IMP i IME to tylko początek. W PGE Ekstralidze wspólnie ze swoją drużyną ma szanse na medal - nawet na złoty. Jeśli utrzyma taką formę, to może spodziewać się także powołania na finały Speedway of Nations od trenera Rafała Dobruckiego.
Tegoroczne finały odbędą się na torze w Toruniu, czyli domowym obiekcie Dudka. W tym momencie Patryk wydaje się być głównym faworytem do utworzenia pary wspólnie z Bartoszem Zmarzlikiem. Taki duet może dać nam upragnione złoto.












