Selekcjoner ogłasza ws. powrotu gwiazdora do kadry. Jest inaczej niż wszyscy myśleli
Maksym Drabik od kilka lat unika jazdy w reprezentacji Polski. Nowy selekcjoner Stanisław Chomski chciał to zmienić. Najpierw zadzwonił do Drabika z nominacją, a teraz z zaproszeniem do jazdy w finale Złotego Kasku, który jest eliminacją do Grand Prix. Znamy szczegóły rozmowy Chomskiego z Drabikiem. Wiemy już jaki los czeka zawodnika po tym, co zrobił.

Kiedy jesienią Stanisław Chomski rozsyłał powołania do reprezentacji Polski, to Maksym Drabik nie odebrał telefonu. Później oddzwonił i rozmówił się z selekcjonerem, ale do kadry nie trafił. W ostatnich dniach doszło do kolejnego kontaktu Chomskiego z Drabikiem. Tym razem chodziło o start w Złotym Kasku.
O czym selekcjoner reprezentacji rozmawiał z Drabikiem
Zwykle jest tak, że to kluby zgłaszają zawodników do startu w finale Złotym Kasku, który jest eliminacją do Grand Prix i Tauron SEC. Chomski jednak nie czekał na pismo z GKM-u Grudziądz, ale chwycił telefon i zadzwonił do Maksyma Drabika z zaproszeniem. - Powiedziałem, że z racji wysokiej średniej biegopunktowej w sezonie 2025 zasługuje na nominację - mówi nam Chomski.
Jaka była odpowiedź Drabika? - Podziękował za nominację, ale stwierdził, że w tym roku nie czuje się jeszcze na siłach i że nie ma takich imprez w jego polityce startowej. Wyjaśnił, że przecież Złoty Kask, to jest eliminacja do Grand Prix, a on nie jest tym zainteresowany. Nie chce nikomu zabierać miejsca, więc lepiej będzie, jak nie wystartuje - relacjonuje nam selekcjoner.
Drabik w składzie kadry na PGE Narodowym?
Chomski, choć już drugi raz usłyszał od Drabika: "nie", to nie zamierza skreślać go z kręgu zainteresowań. - Stanowisko zawodnika należy uszanować. Jest między nami normalny kontakt. Nawet jeśli on nie może odebrać telefonu, to zawsze oddzwania, więc tu nie ma mowy o lekceważeniu. Drabik wytłumaczył wszystko, grzecznie podziękował za zaufanie i przyznał, że wszystko nabiera u niego kolorów, więc kto wie, co zdarzy się w przyszłości.
Czy to oznacza, że Drabik może się znaleźć w kadrze na finał Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym? - Wszystko jest możliwe. On nie został skreślony, mamy kontakt, więc sprawa jest cały czas otwarta - komentuje selekcjoner.
Jazdy w Złotym Kasku odmówił nie tylko Drabik
Chomski z dużym zrozumieniem podchodzi więc do Drabika, a nawet go chwali. Przyznaje, że w obecnej sytuacji jego startu w Złotym Kasku nie miałby większego sensu. Dodaje, że Drabik jest świadomym zawodnikiem, który zdaje sobie sprawę z tego, że walka o Grand Prix wymaga nie tylko odpowiedniego sportowego poziomu, ale i też przygotowania logistycznego.
Dodajmy, że w finale Złotego Kasku z tych wielkich zabraknie nie tylko Drabika, ale i Janusza Kołodzieja. W jego przypadku zdecydował fakt, że zawodnik nie chce kusić losu. - Miał ostatnio trochę kontuzji, przechodził rehabilitację, więc teraz chce trochę spuścić z tonu i ja to rozumiem - kwituje Chomski.












