Polacy mistrzami świata. Horror w Pradze, złoto wisiało na włosku
Nie udało się przed rokiem, ale teraz Polacy rozbili rywali. Gdyby nie upadek Bartosza Bańbora w biegu z Niemcami, to złoto zapewnilibyśmy sobie wcześniej. Los okazał się jednak świetnym reżyserem. W ostatnim wyścigu dnia Polacy i Duńczycy stanęli do walki o tytuł, a Biało-Czerwoni pokazali, kto tu rządzi.

W tym roku jedno złoto już przeleciało naszej reprezentacji koło nosa. Finał DME w Rzeszowie Żużlowa Reprezentacja Polski przegrała przez kontuzję Piotra Pawlickiego. Ten na dobę przed finałem doznał kontuzji w lidze i honor Biało-Czerwonych musiał ratować maturzysta Bartosz Bańbor. 19-latek spisał się wyśmienicie, ale za dużo było dziur w składzie, a absencja Pawlickiego aż nadto widoczna.
Selekcjoner Biało-Czerwonych miał nawet plan B
Nic dziwnego, że w noc poprzedzającą finał SON2 w Pradze selekcjoner siedział jak na szpilkach i nasłuchiwał wieści z Bydgoszczy, gdzie w czwartek Abramczyk Polonia jechała ligowe spotkanie z Orłem Łódź. A w składzie Polonii był powołany na SON2 Wiktor Przyjemski. Trener Stanisław Chomski miał już nawet gotowy plan B. Gdyby coś stało się Przyjemskiemu, to do Pragi miał przyjechać inny zawodnik Polonii Maksymilian Pawełczak. Na szczęście Przyjemski cało i zdrowo odjechał ligę, wsiadł do busa i o świcie był już w stolicy Czech.
Już przed startem Polacy wiedzieli, że najgroźniejszym rywalem będzie Dania, a na kilka innych drużyn (Australia, Czechy, Ukraina) trzeba będzie uważać, żeby głupio nie stracić punktów. Od pierwszych biegów było jednak widać, że selekcjoner Stanisław Chomski dobrze zmotywował zespół na czwartkowej kolacji w hotelu. Już w pierwszym biegu wyrwaliśmy punkty na trasie, w drugim to samo. A przecież w Pradze wyprzedza się niezwykle trudno.
Mocne wejście Polaków i wielkie nerwy w końcówce
Po trzech seriach startów mieli tylko 1 stracony punkt i zaliczkę 5 punktów przewagi na Danią. Polacy długo jednak czuli na plecach oddech najgroźniejszego rywala. A po 21 biegu Dania wyszła nawet na prowadzenie. Mogliśmy rywalom mocno odpowiedzieć, zamknąć sprawę złota wygrywając podwójnie z Niemcami. Wtedy mielibyśmy 6 punktów przewagi nad Danią i na ostatni bieg właśnie z Duńczykami czekalibyśmy już na luzie. Jednak z Niemcami nie udało się wygrać 7:2, bo na drugim okrążeniu przewrócił się Bańbor i sędzia wykluczył go z powtórki.
Przed ostatnim biegiem Polaków z Duńczykami emocje sięgnęły zenitu. Mieliśmy 3 punkty przewagi, więc gdyby rywal wygrał podwójnie (2:7), to złoto znów uciekłoby nam sprzed nosa. Polski duet Przyjemski-Bańbor świetnie jednak wystrzelił spod taśmy i za chwilę fetowaliśmy złoto, które smakowało szczególnie. Wszyscy przecież pamiętamy ubiegłoroczny finał SON2, gdzie pech (kontuzje Przyjemskiego i Damiana Ratajczaka) wyrzucił nas z podium.
Wyniki Speedway of Nations 2
1. POLSKA 45:
1. Wiktor Przyjemski - 24+4 (4,4,3*,3*,3*,4,3*)
2. Bartosz Bańbor - 21+1 (3*,2,4,4,4,w,4)
3. Kevin Małkiewicz = NS
2. DANIA 37:
1. Villads Nagel - 23+1 (3*,4,4,4,4,4,0)
2. Bastian Pedersen - 14+2 (4,0,-,3*,3*,2,2)
3. Mikkel Andersen - 0 (w)
III. NIEMCY 33:
1. Janek Konzack - 13 (2,3,2,3,0,-,3)
2. Mario Hausl - 17 (3,2,4,2,2,2,2)
3. Hannah Grunwald - 3 (3)
IV. WIELKA BRYTANIA 33:
1. Luke Harrison - 12+1 (3,4,2,0,3*,0,-)
2. William Cairns - 18 (0,2,3,2,4,3,4)
3. Cooper Rushen - 3+1 (3*)
V. AUSTRALIA 33:
1. Mitchell McDiarmid - 19 (4,3,4,2,2,2,2)
2. Tate Zischke - 0 (0,0,-,-,-,-,-)
3. Beau Bailey - 14+1 (3*,0,3,4,4)
VI. CZECHY 27:
1. Adam Bednar - 23 (4,4,2,4,2,4,3)
2. Adam Nejezchleba - 4 (2,2,0,0,0,0,0)
3. Bruno Belan NS.
VII. SZWECJA 23:
1. Rasmus Karlsson - 16 (2,3,2,3,-,2,4)
2. Sammy Van Dyck - 2 (0,-,d,-,2,-,-)
3. Erik Persson - 5 (0,2,0,3,0)
VIII. UKRAINA 21:
1. Roman Kapustin - 0 (0,0,0,0,0,-,-)
2. Nazar Parnicki - 21 (2,3,3,4,4,3,2)
3. Danko Hladkowski - 0 (0,0)










![Polki prowadziły już 2:0, a później zapaść. Skrót meczu z Ukrainą [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MY2AEO4MPQKOP-C401.webp)

