Mechanik Patryka Dudka ujawnia. Ten kontrakt zmienia wszystko, cel jest jasny
Rok temu Patryk Dudek wygrał ligę z Apatorem Toruń, został mistrzem Polski i Europy, wreszcie awansował do Grand Prix. Większość sukcesów osiągnął na silnikach Ashleya Hollowaya. Po sezonie angielski tuner postawił jednak sprawę jasno: umowa na wyłączność albo "rozwód". Dudek dał tunerowi odpowiedź. Dariusz Sajdak, mechanik i szef teamu Dudka, zdradza szczegóły.

Na takie wieści z teamu Patryka Dudka czekała cała żużlowa Polska. Na szpilkach siedział menedżer Apatora Toruń Piotr Baron, ale też polscy kibice, bo Dudek ma w tym roku występować w Grand Prix. Chodzi o decyzję ws. dalszej współpracy z tunerem Ashleyem Hollowayem.
Jest decyzja ws. dalszej współpracy Dudka z Holloway'em
Dlaczego to takie ważne? W 2025 Dudek korzystał z silników Hollowaya, Flemminga Graversena i Fina Rune Jensena. W większości imprez startował na sprzęcie Hollowaya, bo ten pasował do większości torów. Dudek szalał w lidze, ale też w mistrzostwach Europy i Polski. W tych ostatnich pokonał Bartosza Zmarzlika i zdobył złoto w IMP.
Po sezonie 2025 Holloway postawił sprawę jasno: umowa na wyłączność albo "rozwód". Dudek już podjął decyzję i dał odpowiedź. A nawet podpisał kontrakt. - Zdecydowaliśmy się na wyłączną współpracę z Ashleyem Hollowayem w 2026 - mówi nam Dariusz Sajdak, mechanik i szef teamu Dudka, człowiek odpowiedzialny za przygotowanie i konfigurację sprzętu na zawody.
Świetna wiadomość dla kibiców Apatora
Po tej wiadomości kibice Apatora i reprezentacji Polski mogą odetchnąć z ulgą. Dudek dostanie silniki z najwyższej półki, będzie mógł liczyć na pomoc i rady Hollowaya w każdym momencie sezonu. Wyłącznie od zawodnika będzie zależeć, jaki zrobi z tego użytek i na jaki wynik się to przełoży.
W przeszłości Dudek już jednak udowadniał, że na sprzęcie, który mu pasuje, a tak jest z tym od Hollowaya, potrafi wiele. Efektem długiej współpracy z poprzednim tunerem Janem Anderssonem było srebro w Grand Prix. Teraz Polak marzy o medalu z Hollowayem. Dudek czuje się mocny. Przekonał się, że Zmarzlika można pokonać, więc z powrotem do GP wiąże określone nadzieje.
Znamy szczegóły kontraktu z Holloway'em
Oczywiście silniki od Graversena i Jensena idą teraz w odstawkę. Dudek i Sajdak będą skupieni na sprzęcie Hollowaya i na tym, żeby jak najlepiej przygotować właśnie te silniki do kolejnych zawodów. To jest sprzęt znakomity, o czym świadczą nie tylko ubiegłoroczne wyniki Dudka, ale i też te Brady'ego Kurtza, który przebojem wdarł się do GP i do końca bił się o złoto.
Wiemy, że umowa Dudka z Hollowayem ma zapis, że gdyby jednak coś nie wyszło, to Polak będzie miał możliwość rotowania sprzętem i korzystania z silników innych tunerów. Nikt jednak w teamie Dudka nie dopuszcza do siebie takiej myśli. Wszyscy liczą na świetną współpracę z Hollowayem i podium w GP 2026.












