Turniej w Łodzi rozpoczął się fatalnie dla Bartosza Zmarzlika. Dość powiedzieć, że tak wolnego mistrza świata dawno nie widzieliśmy. W pierwszym biegu uratował 1 punkt chyba tylko, dlatego że za jego plecami jechał Nazar Parnicki. Słaby był start, trasa jeszcze gorsza i finalnie Zmarzlik przyjechał 15 metrów za najlepszymi.
Zmarzlik już po pierwszym starcie zmienił motocykl
Humory poprawił nam trochę falstart Brady'ego Kurtza, głównego rywala Zmarzlika, który w pierwszej serii także zdobył 1 punkt. Można też było liczyć na to, że Polak szybko wyciągnie wnioski z tego, co się stało i w tym drugim biegu. Zmarzlik zmienił zresztą na ten drugi wyścig motocykl, ale prędkości nie było. Wręcz przeciwnie - było ostatnie miejsce, zero punktów i kalkulatory musiały pójść w ruch. Szybko stało się jasne, że Polak już nie jedzie o bezpośredni awans do finału, lecz o to, by przedłużyć swoje szanse na start w wyścigu ostatniej szansy.
Liczyliśmy, że w Łodzi Zmarzlik, który jest mistrzem czytania toru, szybko zapędzi rywali do narożnika, że powiększy swoją przewagę nad drugim Kurtzem. Po dwóch biegach było jednak 3:1 dla Australijczyka. Po trzech było już 6:3, bo Kurtz zgarnął w trzeciej serii pierwszą trójkę, a Zmarzlik wrócił do pierwszej maszyny i przywiózł 2 punkty na poobijanym Dominiku Kuberze. W pierwszym podejściu do wyścigu przewrócił Kuberę mocno naładowany Kacper Woryna.
Powrót Zmarzlika w czwartej serii
Oglądając Zmarzlika w tych pierwszych biegach w GP Łodzi od razu nasunęło się skojarzenie z drugą rundą IMP w Bydgoszczy, gdzie Zmarzlik zbierał zera i pogrzebał szansę na zdobycie złota mistrzostw Polski. W Łodzi nie chciał do tego dopuścić i w czwartej serii Zmarzlik spiął się niesamowicie odpierając ataki Maxa Fricke. Tym razem Zmarzlik wygrał start, ale Fricke był szybki i mocno naciskał po zewnętrznej. Zmarzlik blokował na granicy ryzyka, raz nawet doszło między nim i rywalem do kontaktu, ale to był wreszcie taki Zmarzlik, jakiego chcieliśmy oglądać od początku zawodów. Wróciła też nadzieja.
Po prestiżowej porażce z Kurtzem i dwójce w ostatniej serii rundy zasadniczej Zmarzlik był już pewny startu w biegach ostatniej szansy na finał. Kurtz już w nim był. Razem z Patrykiem Dudkiem, który okazał się najskuteczniejszym żużlowcem fazy zasadniczej. Polak wygrał cztery z pięciu biegów i eksperci w studio Eurosportu zaczęli o nim mówić, jako o mocnym kandydacie do wygranej w całym turnieju.
Zmarzlik poza finałem. I tak miał tonę szczęścia
A już po pierwszym biegu ostatniej szansy okazało się, że Dudek będzie naszym jedynym zawodnikiem w finale, bo Zmarzlik nie dał rady Michaelowi Jepsenowi Jensenowi. Szybkość motocykla Zmarzlika nie była zła, ale nie była też na tyle dobra, żeby ograć Duńczyka na dystansie. Ta porażka oznaczała, że Zmarzlik musiał trzymać kciuki za finałowych rywali Kurtza, bo wygrana, czy nawet drugie miejsce Australijczyka oznaczały, że Zmarzlik straci złoty plastron lidera.
Ostatecznie skończyło się tak, że Kurtz wyjechał z Łodzi z taką samą liczbą punktów co Zmarzlik i zabrał mu złoty plastron, bo regulamin stanowi, że ten bierze zawodnik, który w ostatnich zawodach zajął wyższe miejsce. Sprawa była więc jasna. Polskim kibicom pozostało się cieszyć, że Zmarzlik mimo słabych zawodów nie stracił aż tak wiele, a w Dudek w finale pojechał dobrze i zajął drugie miejsce i poprawił mocno swoje miejsce w klasyfikacji.
Wyniki Grand Prix w Łodzi
1. Robert Lambert (Wielka Brytania) - (1,2,3,2,2) 10 - pierwsze miejsce w półfinale i pierwsze miejsce w finale + 20 punktów do klasyfikacji GP
2. Patryk Dudek (Polska) - (3,3,3,1,3) 13 - drugie miejsce w finale - 18
3. Brady Kurtz (Australia) - (1,2,3,3,3) 12 - trzecie miejsce w finale - 16
4. Michael Jepsen Jensen - (0,3,2,1,1) 7 - pierwsze miejsce w półfinale i czwarte miejsce w finale - 14
5. Jan Kvech (Czechy) - (3,3,1,0,3) 10 - drugie miejsce w półfinale - 12
6. Bartosz Zmarzlik (Polska) - (1,0,2,3,2) 8 - drugie miejsce w półfinale - 11
7. Leon Madsen (Dania) - (2,0,2,2,2) 8 - trzecie miejsce w półfinale - 10
8. Kacper Woryna (Polska) - (2,2,w,0,3) 7 - trzecie miejsce w półfinale - 9
9. Max Fricke (Australia) - (3,3,3,2,0) 11 - czwarte miejsce w półfinale - 8
10. Jason Doyle (Australia) - (2,1,1,3,0) 7 - czwarte miejsce w półfinale - 7
11. Piotr Pawlicki (Polska) - (0,1,1,3,1) 6 - 6
12. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - (2,2,0,1,1) 6 - 5
13. Anders Thomsen (Dania) - (3,0,2,0,0) 5 - 4
14. Dominik Kubera (Polska) - (1,1,1,0,2) 5 - 3
15. Kai Huckenbeck (Niemcy) - (0,1,0,1,1) 3 - 2
16. Nazar Parnicki (Ukraina) - (0,0,0,2,0) - 1













