Został królem rynku transferowego. 18-krotny mistrz Polski może się w to wmieszać
Rynek transferowy w tym roku jest bardzo przewrotny. Jack Holder nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Orlen Oil Motorem Lublin. Odrzucił również ofertę Stelmetu Falubazu Zielona Góra. Zawodnik ustawił giełdę transferową pod swoje dyktando i w każdym scenariuszu będzie jej królem. To wykorzystać może Fogo Unia Leszno, która będzie w stanie powalczyć o Jacka Holdera. Wszystko jednak zależy od jednego warunku. Misja może okazać się trudna, ale nie niemożliwa.

Jak informowaliśmy jakiś czas temu, Jack Holder jest dogadany ze Stalą Gorzów. Australijczyk przeniesie się do drużyny, jeśli ta utrzyma się w PGE Ekstralidze. W Gorzowie ma dostać ponad 3 miliony złotych i sponsora na Grand Prix. To zdecydowanie najlepsza oferta jaką otrzymał podczas tego okienka.
Jack Holder ma klub na 2026, przygotował także zabezpieczenie
Można powiedzieć, że 29-latek rozegrał prawdziwy gambit królewski na tegorocznej giełdzie transferowej. Plan A to Stal Gorzów, ale jest także plan B, którą jest Abramczyk Polonia Bydgoszcz.
Holder miał dogadać się także z Polonią, jeżeli ta wejdzie do PGE Ekstraligi, a Stal z niej spadnie. Gdyby ten scenariusz się ziścił to by oznaczało, że w klubie nad Brdą stworzą bardzo mocny skład, bowiem przedłużył kontrakt Szymon Woźniak, a do domu wróci wychowanek Wiktor Przyjemski, co jest jednym z hitów transferowych tego okienka. Na takich zawodnikach można śmiało utrzymać się w najlepszej lidze świata.
Jack Holder ma już dwa kluby, ale rozwiązań jest jeszcze więcej
Według naszych informacji realną opcją mogą być także… przenosiny do Fogo Unii Leszno. Jeśli Stal spadnie z ligi, a Polonia nie awansuje, Holder będzie musiał szukać klubu w PGE Ekstralidze. To byłaby idealna sytuacja dla 18-krotnych mistrzów Polski, którzy nie musieliby mocno przebudowywać składu. Wystarczyłoby wtedy wymienić Josha Pickeringa na 29-latka i klub z Leszna będzie miał podwaliny na awans.
Co więcej, w Lesznie na takie rozwiązanie mogą znaleźć pieniądze bez problemu. W takiej sytuacji mogą sprzedać Damiana Ratajczaka do Stelmetu Falubazu Zielona Góra za 720 tysięcy złotych, co jest równowartością ekwiwalentu. To już stanowiłoby większość kwoty za podpis dla Holdera, a w zamian mieliby mocnego lidera. Duet Kołodziej-Holder bez wątpienia może utrzymać Leszno w elicie.











