O tym, że bieżący rok może być historyczny dla Bartosza Zmarzlika mówiło się od dawna. Nasz rodak ma szansę zostać sześciokrotnym indywidualnym mistrzem świata, zrównując się tym samym z Tony'm Rickardssonem oraz Ivanem Maugerem.
Żużel. Bartosz Zmarzlik pobije kolejny rekord. Jest na najlepszej drodze
To jednak nie wszystko, bo Bartosz Zmarzlik jest w tak imponującej formie, że może pobić kolejny rekord. Aktualnie nasz rodak legitymuje się średnią 2,712 pkt/bieg. Wygrał 43 wyścigi, w 11 był drugi, w czterech trzeci i tylko raz czwarty, w pierwszej kolejce PGE Ekstraligi.
Do tej pory tylko Nicki Pedersen zdołał przekroczyć barierę 2,7 pkt/bieg na koniec sezonu biorąc pod uwagę tylko rozgrywki PGE Ekstraligi. Dokonał tego w 2007 roku, zdobywając średnią 2,73 pkt/bieg. 73 razy wygrał wyścig, dziewięć razy był drugi, pięć razy trzeci, a do tego zaliczył jedno wykluczenie i jeden upadek.
I tak lepszy w jego wykonaniu był sezon 2008, kiedy to Duńczyk zakończył rozgrywki ze średnią 2,775 pkt/bieg i zawrotną liczbą 275 zdobytych punktów. Pedersen 80 razy wygrywał swoje wyścigi, 16 razy dojeżdżał do mety drugi, trzy razy trzeci, a do tego zanotował jeden defekt i dwa wykluczenia.
Jeśli jednak Zmarzlik utrzyma aktualną formę, może wyprzedzić Duńczyka i pobić kolejny rekord. Najlepszą średnią, jaką do tej pory osiągnął Zmarzlik to 2,679 pkt/bieg w 2022 roku. Tylko Tomasz Gollob z Polaków zdołał się zbliżyć do tego wyniku, osiągając w 2010 roku średnią 2,675 pkt/bieg.
Żużel. Zmarzlik rozbije bank
Takim sezonem Bartosz Zmarzlik rozbije bank. W tym momencie już zdążył dowieźć do mety 155 punktów i 5 bonusów, a przed nim jeszcze pięć spotkań w najlepszej lidze świata. Z samego kontraktu w Motorze Lublin Zmarzlik może zainkasować ponad 4 miliony złotych. Dodatkowo Zmarzlik ma wsparcie wielkich sponsorów, jak Orlen. Szacuje się, że przychód Zmarzlika w tym sezonie przekroczy 10 milionów złotych.













