Zmarzlik dał im atrakcyjną ofertę. Stal Gorzów przerywa milczenie
Wiadomo, że marzeniem Stali Gorzów jest powrót Bartosza Zmarzlika do klubu. Po ostatnich wydarzeniach, po tym, jak 6-krotny mistrz świata przedłużył kontrakt z Orlen Oil Motorem Lublin do końca 2028, to marzenie się oddala. W Stali mogą pluć sobie w brodę, bo klimat do rozmów jest, co najlepiej pokazują ostatnie negocjacje klubu ze Zmarzlikiem. Znamy szczegóły.

Ostatnie rozmowy Stali Gorzów z Bartoszem Zmarzlikiem dotyczące jego startu w Memoriale Edwarda Jancarza pokazały, jak zawodnik traktuje klub i do jakich poświęceń jest gotowy, gdy idzie o Stal. W Gorzowie przyznają wprost, że Zmarzlik dał im atrakcyjną ofertę, że zrobił to z miłości do klubu. Wiedząc, jaka jest sytuacja finansowa, nie chciał drenować budżetu.
Stal dostała Zmarzlika w preferencyjnej cenie
Te negocjacje dotyczące startu Zmarzlika w prestiżowej imprezie poszły tak szybko, że w Stali nie mogli wyjść z podziwu. Dostali Zmarzlika w preferencyjnej cenie. Z naszych ustaleń wynika, że mistrz właściwie wystąpi po kosztach. Dostanie kilkanaście tysięcy, a te pieniądze pozwolą mu pokryć amortyzację sprzętu i opłacenie mechaników.
Zasadniczo przebieg rozmów pokazuje, jak wiele Stal traci, zajmując się od pewnego czasu tylko i wyłącznie swoimi problemami. Skoro Zmarzlik tak łatwo przystał na start w memoriale, to ewidentnie był klimat do tego, by pogadać o czymś więcej, czyli o powrocie 6-krotnego mistrza świata do Gorzowa. To mogło się udać.
Stal Gorzów popełniła kilka błędów
Stal w temacie Zmarzlika popełniła jednak w ostatnim czasie trochę błędów. Pierwszy taki, że na koniec sezonu 2025 pozbyła się ludzi z miasta. Zmarzlik ma bardzo dobre relacje z tymi osobami, a ich dalsza obecność w klubie mogła być dla nich magnesem.
Na plus mogła też zadziałać nominacja dla Magdaleny Ciszek-Kozłowskiej na fotel prezesa klubu. Pani Magda jest sponsorem Zmarzlika, zna jego rodzinę, ze Zmarzlikami wiążą ją przyjacielskie relacje. Udziałowcy nie byli jednak przekonani do tej opcji, choć gorąco ich na to namawiał honorowy prezes Stali Władysław Komarnicki.
Zmarzlik w Gorzowie jedynie na gościnnych występach
I teraz jest tak, że kibice Stali mogą oglądać Zmarzlika jedynie na gościnnych występach. To się nie zmieni przez najbliższe trzy lata. W międzyczasie Stal może jednak zrobić bardzo dużo, by zachęcić Zmarzlika do powrotu. Może nie pójdzie tak łatwo, jak w memoriale, ale szansa jest. Najpierw trzeba jednak uporządkować finanse i tematy personalne.
A co do memoriału, to klub wykonał dobrą robotę, bo za 100 tysięcy złotych skompletował obsadę, którą można nazwać "małym Grand Prix". Jest w niej aż siedmiu zawodników Stali, ale w Gorzowie musieli tak to rozegrać. Zawodnicy Stali mają start w memoriale wpisany w kontraktach i nie wezmą za to złotówki. Dzięki temu 100 tysięcy przeznaczone na premie mogło w całości pójść na gwiazdy. Niektóre, jak Zmarzlik, dały atrakcyjną ofertę i pojadą za drobne.
Lista uczestników XIX Memoriału Edwarda Jancarza:
- Bartosz Zmarzlik (Polska)
- Brady Kurtz (Australia)
- Anders Thomsen (Dania)
- Mikkel Michelsen (Dania)
- Max Fricke (Australia)
- Piotr Pawlicki (Polska)
- Oskar Paluch (Polska)
- Patryk Dudek (Polska)
- Jack Holder (Australia)
- Dominik Kubera (Polska)
- Paweł Przedpełski (Polska)
- Niels-Kristian Iversen (Dania)
- Adam Bednar (Czechy)
- Andrzej Lebiediew (Łotwa)
- Mathias Pollestad (Norwegia)
- Hubert Jabłoński (Polska)












