Zmarzlik buduje imperium. Ten transfer to strzał w dziesiątkę
Bartosz Zmarzlik w 2023 roku został zawodnikiem Motoru Lublin. Wiele wskazuje na to, że mistrz świata za rok odejdzie z tego klubu. Już teraz żużlowiec może powiedzieć, że opuszczenie Stali Gorzów i przeprowadzka do Lublina to był doskonały krok. Zmarzlik zyskał na tym ruchu finansowo, a przede wszystkim sportowo. Tylko za czasów jazdy w Lublinie na jego konto trafiły trzy mistrzowskie tytuły, a na tym najpewniej nie koniec. - Trwa złota era Zmarzlika - mówią eksperci.

Bartosz Zmarzlik to najgorętsze nazwisko w środowisku żużlowym, więc trudno dziwić się temu, że jego możliwe odejście z Motoru Lublin rozgrzewa całą Polskę. Ostatnie doniesienia mówią o tym, że mistrz świata nie przedłuży kończącego się kontraktu z Motorem w przyszłym roku i odejdzie do Sparty Wrocław.
Złoty okres Bartosza Zmarzlika w Motorze Lublin
Jakąkolwiek decyzję Zmarzlik nie podejmie, to czteroletni okres w Motorze będzie mógł oceniać w samych superlatywach. Nie wiemy oczywiście, jak potoczy się dla niego sezon 2026, ale już teraz pewne jest to, że na jego koncie znajdą się przynajmniej dwa mistrzowskie tytuły w PGE Ekstralidze i jeden srebrny.
Zmarzlik zaprzeczył też teoriom, że odejście do Lublina, gdzie na co dzień jeździ i trenuje na torze długim wpłynie negatywnie na jego występy w Grand Prix. W końcu wcześniej jego domowym obiektem był Gorzów Wielkopolski, który słynie z tego, że dzięki swojej specyfice rozwija umiejętności zawodnika. W każdym razie Bartosz nic sobie z tego nie zrobił, bo w sezonach 2023, 2024 i 2025 zdobywał mistrzostwo świata. A z samym torem w Lublinie szybko się zaprzyjaźnił. Pokonanie go przy Alejach Zygmuntowskich to przecież nie lada sztuka.
Tyle Zmarzlik zarobił w Motorze
Okres spędzony w Lublinie i bajeczny kontrakt, który sobie zapewnił pozwolił mu na osiąganie wszystkich sukcesów. Niektórzy twierdzą, że przewaga Zmarzlika to nie tylko olbrzymi wachlarz umiejętności i wielki talent, ale także nieustanne inwestycje w sprzęt i poszukiwanie nowych rozwiązań. W jego warsztacie znajduje się kilkadziesiąt silników i kilkanaście motocykli. Mistrz co roku dokonuje zakupów nie szczędząc nawet grosza.
Na to oczywiście pozwalają mu wysokie wpływy. Nie jest znana dokładna wartość jego umowy z Motorem, ale szacuje się, że za sezon może zarobić nawet 3,5 miliona złotych, a ze wszystkimi dodatkami ta kwota robi się znacznie większa. Niektórzy mówią, że przekracza nawet 5 milionów złotych. W szybkim przeliczeniu wychodzi na to, że za 4 lata na jego konto trafi grubo ponad 15 milionów złotych. Takich kwot przed Zmarzlikiem w polskim żużlu jeszcze nie było.











