Złoty transfer polskiego klubu. Niespotykana przemiana
Andrzej Lebiediew, nowa gwiazda Falubazu Zielona Góra, wygląda naprawdę dobrze po zimowej przerwie. W sparingach swojej nowej drużyny był jednym z najlepiej wyglądających zawodników. Łotysz przygotował się jednak bardzo solidnie do nowego sezonu. Uporządkował kwestie sprzętowe, zatrudnił nowego mechanika, a to wszystko może zaowocować czymś więcej niż tylko solidną jazdą w lidze.

Andrzej Lebiediew nie był pierwszym wyborem na liście życzeń Falubazu, ale przy dobrych wiatrach klub może ubić naprawdę dobry interes na tym transferze.
Lebiediew robi wrażenie na starcie sezonu
W Falubazie mają na razie sporo zmartwień na głowie, bo słabo prezentują się Dominik Kubera i Damian Ratajczak, a nie zachwyca Leon Madsen. Pocieszeniem w tym wszystkim jest naprawdę obiecująca forma Andrzeja Lebiediewa, który w sparingach i turniejach towarzyskich wypadł zaskakująco dobrze.
W piątek wystąpił w Memoriale im. Edwarda Jancarza i zajął drugie miejsce. Lepszy był m.in. od Bartosza Zmarzlika. Nieźle wyglądał także w niedzielę w Kryterium Asów w Bydgoszczy, gdzie z dorobkiem dziewięciu punktów zajął piąte miejsce.
Wygląda więc na to, że Łotysz solidnie przepracował zimę, a jego Falubaz może mieć z niego sporo radości. W drużynie zielonogórskiej ma pełnić zadanie "drugiej linii", ale kto wie, czy w niektórych meczach nie stanie się jednym z liderów.
To dlatego Lebiediew jest taki szybki
Rąbka tajemnicy na temat wysokiej formy Lebiediewa uchylił w ostatnim Kolegium Żużlowym w Canal Plus Krzysztof Kasprzak. Okazuje się, że Łotysz zatrudnił byłego mechanika Wiesława Jagusia cieszącego się w środowisku dużym uznaniem. - Uporządkował kwestie sprzętowe. Gdy startowaliśmy w Krośnie razem, to miał z tym problem. Raz mu silniki pasowały, innym razem nie. Wygląda na to, że teraz jego sprzęt jest szybki - powiedział.
Były wicemistrz świata zszokował przy okazji swoimi przewidywaniami względem występów Lebiediewa w cyklu Grand Prix. - Może zdobyć nawet medal - a to byłaby z pewnością jedna z największych niespodzianek sezonu 2026.











