Wyrzucili Zmarzlika z finału. W Stali Gorzów przecierali oczy ze zdziwienia
Bartosz Zmarzlik był głównym faworytem do wygrania Memoriału Edwarda Jancarza. 6-krotny mistrz świata mógł zainkasować już drugie zwycięstwo w tym roku. Polak zepsuł jednak wyścig półfinałowy, odpadając z rywalizacji. Z finału wyrzucił go duet młodych zawodników Gezet Stali. I choć Zmarzlik dwoił się i troił, to nie mógł nic nie zrobić. W gorzowskim klubie za to mogą powoli zacierać ręce. Takiego scenariusza przed startem zmagań ligowych nikt by nie przewidział.

Władze Stali Gorzów wyraźnie się postarały. Obsada Memoriału Edwarda Jancarza wyglądała równie dobrze, jak stawka cyklu Grand Prix. Kibiców szczególnie interesowało starcie Bartosza Zmarzlika z Bradym Kurtzem.
Kurtz ze Zmarzlikiem nie miał żadnych szans
Na nie jednak zmuszeni byli trochę poczekać, bo obaj wspólnie stanęli pod taśmą dopiero w czwartej serii. Zanim to się stało, Zmarzlik zdążył przeprowadzić akcję zawodów już w pierwszej gonitwie. Polak przegrał start, ale zdołał przedrzeć się z trzeciej na pierwszą pozycję. Podobny manewr wykonał w trzeciej serii, kiedy poradził sobie z Piotrem Pawlickim.
Dużo gorzej zmagania rozpoczął Kurtz. Australijczyk miał problem z wyjściem spod taśmy, a na trasie nie dysponował wystarczającą prędkością, by wygrywać wyścigi. Przełamanie nastąpiło dopiero w trzecim biegu, który zwyciężył. Ze Zmarzlikiem nie miał jednak żadnych szans. I to już od startu, mimo że nad tym elementem zdecydowanie górował nad wszystkimi w 2025 roku.
Pollestad i Paluch wyrzucili Zmarzlika z finału
Kurtz skończył memoriał na etapie półfinału z 9 punktami na koncie. Zmarzlik po starciu z Kurtzem był niepokonany, ale swojego pogromcę znalazł w piątym wyścigu. Lepszy od niego okazał się Jack Holder. Nowy zawodnik Stali Gorzów był tego dnia niezwykle szybki, bijąc rekord toru, należący wcześniej do Mateusza Cierniaka. W zasadzie to Holder ze Zmarzlikiem zdominowali zasadniczą część turnieju, inkasując po 14 "oczek".
To wtedy właśnie zaczęły się "problemy" Zmarzlika, który nieoczekiwanie nie awansował do wielkiego finału. 6-krotny mistrz świata przez cztery okrążenia musiał oglądać plecy Mathiasa Pollestada i Oskara Palucha. Z tym drugim toczył zażarty bój, decydując się na niebezpieczny atak na ostatnim wirażu. Ostatecznie musiał uznać wyższość młodych zawodników z Gorzowa. Kibice na trybunach nie dowierzali, że im obu udało się wyeliminować legendę klubu.
W Stali Gorzów mogą czuć dumę
W Gezet Stali mogą być zadowoleni z tego, jak przebiegają marcowe sparingi oraz turnieje w wykonaniu ich żużlowców. Nie dość, że dwukrotnie pokonali zielonogórzan, to aż trzech z nich zameldowało się w finale gorzowskiego turnieju. Zawody wygrał Holder, a na trzecim stopniu podium stanął Pollestad. Przedzielił ich tylko bardzo szybki Andrzej Lebiediew. Czwartą lokatę zajął dobrze dysponowany tego dnia Paluch.
Martwić może jedynie postawa Andersa Thomsena. Duńczyk przypominał najgorszą wersję siebie z zeszłego sezonu. Zaczął od dwóch zer, następnie była jedynka i trójka. Rywalizację zwieńczył defektem.
Wyniki Memoriału Edwarda Jancarza 2026:
1. Jack Holder (Australia, Stal Gorzów) 19 (3, 3, 2, 3, 3, 2, 3)
2. Andrzej Lebiediew (Łotwa, Falubaz Zielona Góra) 15 (3, 2, 3, 2, 0, 3, 2)
3. Mathias Pollestad (Norwegia, Stal Gorzów) 12 (2, 3, 2, 0, 1, 3, 1)
4. Oskar Paluch (Polska, Stal Gorzów) 13 (3, 2, 2, 2, 2, 2, 0)
5. Bartosz Zmarzlik (Polska, Motor Lublin) 15 (3, 3, 3, 3, 2, 1)
6. Brady Kurtz (Australia, Sparta Wrocław) 9 (0, 1, 3, 1, 3, 1)
7. Patryk Dudek (Polska, Pres Toruń) 9 (1, 2, 0, 3, 3, 0)
8. Piotr Pawlicki (Polska, Unia Leszno) 8 (1, 3, 2, 2, 0, 0)
9. Max Fricke (Australia, GKM Grudziądz) 8 (2, 1, 1, 1, 3)
10. Dominik Kubera (Polska, Falubaz Zielona Góra) 6 (1, 1, 3, 0, 1)
11. Paweł Przedpełski (Polska, Stal Gorzów) 6 (2, 2, 1, 1, 0)
12. Mikkel Michelsen (Dania, Pres Toruń) 5 (2, 1, 0 ,0, 2)
13. Anders Thomsen (Dania, Stal Gorzów) 4 (0, 0, 1, 3, d)
14. Adam Bednar (Czechy, Stal Gorzów) 4 (1, 0, 0, 2, 1)
15. Hubert Jabłoński (Polska, Stal Gorzów) 3 (0, 0, 1, 1, 1)
16. Mateusz Cierniak (Polska, Motor Lublin) 2 (0, 0, 0, 0, 2)












