Wyciągnęli z kieszeni 3 miliony, a to nie wszystko. Stal Gorzów ma czas do lutego
Gezet Stal Gorzów dostała licencję nadzorowaną, choć oczekiwania w klubie były inne. Kiedy zapadła decyzja Zespołu ds. Licencji, to w klubie nie mogli w to uwierzyć. Sądzili, że 3 miliony złotych wyłożone w październiku 2025 przez dwóch głównych udziałowców załatwią sprawę ujemnych kapitałów, ale tak się nie stało. Wróciły demony, bo nadzór grozi poważnymi konsekwencjami. Stal ma jednak plan B. Znamy szczegóły.

W Stali Gorzów mocno liczyli na to, że po decyzji Zespołu ds. Licencji wszystkim w klubie spadnie kamień z serca. Przed złożeniem wniosku dwaj główni udziałowcy Stali wyłożyli 3 miliony, żeby pozbyć się kapitałów ujemnych i w efekcie wygrać dla klubu licencję zwykłą. Stało się jednak inaczej.
To był dla Stali Gorzów olbrzymi szok
Decyzja o przyznaniu licencji nadzorowanej była dla wielu ludzi w Gorzowie szokiem. Długo nie mogli uwierzyć w to, że tak się to skończyło. Początkowo z klubu płynęły sygnały, że będzie składane odwołanie, ale tak się nie stało. Stal ma plan B.
Z naszych informacji wynika, że dyrektor zarządzający Łukasz Gałczyński już szykuje pismo, żeby rozwiać wszystkie wątpliwości zespołu licencyjnego. Nie koncentruje się jednak na ujemnych kapitałach, lecz na całym budżecie. Zespół wyraził bowiem wątpliwość dotyczącą przychodów do budżetu. Nie chodzi o cały budżet, lecz o 20 procent, czyli kilka milionów.
Stal Gorzów gra o wielką stawkę
Zespół licencyjny przejrzał prognozowane przychody Stali na 2026 i część z nich zakwestionował. Teraz klub musi przekonać zespół, że te kilka milionów trafi jednak do budżetu i Stal będzie miała zachowaną płynność. Jeśli tak się stanie, to licencja nadzorowana zamieni się na zwykłą.
Dla Stali to bardzo ważne, by tak się stało. Z nadzorem są bowiem same kłopoty. Teoretycznie, w razie utraty płynności, Zespół ds. Licencji może nawet zażądać rozwiązania kontraktu z najdroższym zawodnikiem. Stal włożyła za dużo czasu i energii w budowę dobrego składu na 2026, by teraz miała cokolwiek stracić. Dlatego dyrektor Gałczyński już działa.
Stal Gorzów z budżetem sięgającym 25 milionów
Wiemy, że Stal ma czas do lutego. To wtedy władze polskiego żużla mają otrzymać dokument pokazujący pełne finansowe pokrycie na planowane wydatki. Na papierze budżet sięga 25 milionów, ale niewykluczone, że finalnie będzie jednak o 2-3 miliony mniejszy. Wydatki na premie i bonusy za punkty mają się zamknąć w 10 milionach. To się jednak może zmienić. Wszystko zależy od wyników, jakie będzie osiągał zespół.
Dla Stali ważne jest to, żeby po latach, gdzie wciąż tylko mówiło się i pisało o długach i kłopotach finansowych klubu, wreszcie wyjść na prostą. Jeśli dokument, który ma uwiarygodnić budżet, zostanie dobrze przygotowany, to tak się właśnie stanie.












