Partner merytoryczny: Eleven Sports

To dlatego gwiazdor uciekł do Falubazu. "Nie jestem głupi, widziałem co się dzieje"

Dwóch żużlowców w wyścigowych kombinezonach rozmawia ze sobą w obrębie toru, jeden z nich jest ubrany w niebiesko-żółty strój, drugi w czarno-biały, obaj trzymają kaski.
Wtedy Andrzej Lebiediew zdał sobie sprawę, że nie ma dla niego miejsca. Stal Gorzów dogrywała Andersa Thomsena i Jacka Holdera, a ten musiał szukać nowego klubuPaweł Wilczyński Zdjęcia Paweł Wilczyński

Zobacz również:

    "Stal zaczęła robić dziwne ruchy"

    "As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025". Faustyna Kotłowska z tytułem Paralimpijczyka Roku. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Lebiediew mówi wprost. "Nie jestem głupi"

    Ujawnił kulisy transferu do Falubazu. W Gorzowie o wszystkim wiedzieli

    Dwóch sportowców ubranych w żółto-niebieskie kombinezony żużlowe stoi na stadionie, uśmiechają się i machają do kibiców, w tle widoczna część trybun z publicznością oraz otwarta przestrzeń stadionu.
    Andrzej Lebiediew i Anders Thomsen po wygranym meczu barażowym Stali Gorzów.TRZESZCZKOWSKI LUKASZZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
    Dwóch żużlowców w żółto-niebieskich kombinezonach i kaskach pozuje razem na torze, otoczeni kibicami na tle stadionu.
    Andrzej Lebiediew i Anders Thomsen cieszą się po pierwszym barażu o Ekstraligę.TRZESZCZKOWSKI LUKASZZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
    Andrzej Lebiediew
    Andrzej LebiediewŁukasz TrzeszczkowskiZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski