Stal Gorzów oficjalnie potwierdza. Radosne wieści nadeszły wieczorem
Jeszcze w niedzielnym komunikacie z przynależnościami klubowymi przy nazwiskach największych gwiazd Stali Gorzów widniał dopisek: potwierdzony na 7 dni, do 30 marca. Nowego komunikatu jeszcze nie ma, ale w klubie już strzelają korki od szampana. Radosne wieści nadeszły w poniedziałek wieczorem. O 21.20 cały system zapalił się na zielono. W Stali mówią wprost, co to oznacza.

Ostatnie miesiące w Stali Gorzów to prawdziwy rollercoaster. Zamieszanie z nowym dyrektorem sportowym (ostatecznie nie został nim Dariusz Wróbel), trenerem (długo zwlekano z ogłoszeniem Piotra Palucha), a na koniec jeszcze fatalne wieści o dziurze budżetowej sięgającej 4 milionów złotych.
Komunikaty z PZM dolewały oliwy do ognia
I właśnie ta dziura spędzała ludziom w klubie sen z powiek. Przez to zrobiło się głośno o tym, że Stal straci swoje największe gwiazdy, w tym Jacka Holdera. Klub uspokajał, tonował emocje, ale kolejne doniesienia z Polskiego Związku Motorowego tylko dolewały oliwy do ognia.
Kilka dni temu ukazał się komunikat z przynależnościami klubowymi, gdzie Holder i inni zostali potwierdzeni, ale tylko na tydzień, do 30 marca. I znów rozgorzała dyskusja o przyszłości tego i innych zawodników w Stali. Z klubu wychodziły informacje, że tu chodzi tylko o jakiś błąd systemu, o techniczną usterkę, ale spekulacje nie ustawały.
System blokował elektroniczne podpisy udziałowców Stali
Dziś okazuje się, że chodziło o to, że przez system nie przechodziły elektroniczne podpisy udziałowców dotyczące ich oświadczenia o zasypaniu dziury budżetowej. Zespół licencyjny i Ekstraliga Żużlowa potrzebowały tego oświadczenia, bo Stal dostała licencję nadzorowaną i jej finanse są pod lupą. Władze po tym, jak dostały od Stali budżet na 2026 (wpływy i wydatki) uznały, że w kasie brakuje kilku milionów, więc chciały wiedzieć, skąd klub weźmie na to pieniądze. Udziałowcy zadeklarowali, że oni zasypią dziurę, a skoro system nie przepuścił ich elektronicznych podpisów, to postanowiono załatwić to inaczej.
Stal postawiła na tradycyjną formę i zebrała podpisy najważniejszych osób w klubie na papierowym dokumencie, który został wysłany Ekstralidze i zespołowi licencyjnemu pocztą. W poniedziałek wieczorem (dokładnie o 21.20) Stal dostała zwrotną informację, że formalności zostały dopełnione, a nazwiska gwiazd zapaliły się na zielono. Nie znaczy to jednak, że Stal nie ma się czego obawiać, bo Holder już jest pod lupą innych klubów, które próbują go nakłonić do podpisania kontraktu na 2027. Zatem Stal musi teraz zadbać o terminowe wypłaty i dobrą atmosferę, żeby nikt nie chciał z klubu uciec.












