Stal Gorzów może stracić gwiazdę. Pojawiły się sensacyjne doniesienia
Kibice Gezet Stali Gorzów jeszcze nie zdążyli nacieszyć się widokiem Jacka Holdera w żółto-niebieskich barwach, a powoli mogą drżeć o jego przyszłość. Australijczyk, właśnie został Indywidualnym Mistrzem swojego kraju i jest w życiowej formie. W środowisku żużlowym jednak huczy od plotek. Coraz głośniej nieoficjalnie mówi się, że zainteresowanie Holderem jest ogromne. I to dziwić nie może, bo Kangur jest liderem z prawdziwego zdarzenia, a zdaje się, że ma jeszcze rezerwy.

Jack Holder zamienił Lublin na Gorzów z nadzieją na bycie absolutnym liderem. Początek ma wyśmienity, tytuł mistrza Australii to jasny sygnał, że Kangur wchodzi w sezon na pełnym gazie. Ale sielanka nad Wartą może potrwać krócej, niż ktokolwiek przypuszczał.
Falubaz czaił się w cieniu. "Nikt się nie obraził"
Najgorętszy wątek dotyczy odwiecznego rywala Stali. Już rok temu Stelmet Falubaz Zielona Góra mocno zabiegał o młodszego z braci Holderów. Wtedy się nie udało, ale temat podobno nie umarł.
Nieoficjalnie słychać, że w Zielonej Górze nikt się na Holdera za ten wybór nie obraził. Zresztą, nie ma co się dziwić. Klasowych zawodników można wymienić na palcach obu rąk, więc nie warto zamykać sobie ewentualnych dróg. W tym roku w Zielonej Górze jest jasna dewiza, że wszystkie ręce na pokład, również miasto pomaga jak tylko może, by udało się wejść do wymarzonych play-off, a tam może stać się wszystko.
Jeśli ta sztuka się powiedzie, to Zielona Góra zbuduje otoczkę na wzór Lublina. Jak mówi nam jedna z osób ze środowiska, wtedy zawodnicy będą sami chcieli jeździć w Falubazie, nawet kosztem mniejszych pieniędzy. Tak przecież było przez lata w Motorze, że zawodnicy potrafili odrzucać lepsze oferty, by jeździć w drużynie prezesa Jakuba Kępy.
Plan B dla Wrocławia? Jeśli nie Zmarzlik, to Holder?
Ale to nie koniec chętnych. Do gry może włączyć się najbogatszy gracz na rynku, czyli Betard Sparta Wrocław. Działacze ze stolicy Dolnego Śląska marzą o transferze Bartosza Zmarzlika, o czym mówił sam menedżer Piotr Protasiewicz w rozmowie z PoBandzie, że takiego zawodnika chciałby mieć każdy dyrektor sportowy.
Jack Holder jest idealnym kandydatem na "Plan B". Jakiś czas temu pisaliśmy, że Holder dla wrocławian, mógłby stać się planem B, gdyby nie udało się sprowadzić Bartosza Zmarzlika. Zresztą nie jest tajemnicą, że jesienią ubiegłego roku były zakusy na Australijczyka, o czym huczały media żużlowe w Polsce. Problemem jednak był papier, który Stal miała z Holderem. Jedno jest jednak pewne. Sparta może obserwować rynek i nie musi się spieszyć, bo nawet bez specjalnych wzmocnień mają bardzo mocny skład.












