Sparta Wrocław dokonała wyboru. Stawiają wszystko na jedną kartę, on już o tym wie
William Drejer został wypożyczony ze Sparty Wrocław do Polonii Piła, a to oznacza jedno. Podstawowym juniorem drużyny będzie Mikkel Andersen, który nie musi martwić się o swoje miejsce w składzie. Klubowi działacze musieli wybrać, na którego z Duńczyków stawiają w najbliższym sezonie. Padło na tego młodszego, ale za jego kandydaturą stały konkretne argumenty.

Po wypożyczeniu Williama Drejera najlepszy humor w drużynie musiał mieć Mikkel Andersen. Młody Duńczyk już może być pewny miejsca w składzie wrocławskiej drużyny, bo właśnie ubył mu poważny konkurent.
Ryzykowna gra Sparty. Ten plan może jednak wypalić
Wraz z wprowadzeniem przepisu o juniorze zagranicznym stało się jasne, że wrocławianie zdecydują się skorzystać z takiej możliwości. W kadrze drużyny jest Marcel Kowolik, ale brakowało dla niego solidnego doparowego. Wiek juniora skończył przecież Jakub Krawczyk, a progi PGE Ekstraligi są jeszcze zbyt wysokie dla Nikodema Mikołajczyka, który stanie się zawodnikiem oczekującym.
Wrocławianie mieli podpisane długoletnie umowy z Mikkelem Andersenem i Williamem Drejerem. Wydawało się, że władze klubu mogą chcieć zatrzymać w drużynie obu tych zawodników. W końcu ich poziom sportowy wydaje się być całkiem zbliżony. Pierwsze sparingi mogłyby pokazać, kto wywalczy miejsce w drużynie, a kto ewentualnie uda się na wypożyczenie.
Poza tym jeden dla drugiego mógł być straszakiem i zabezpieczeniem na wypadek kontuzji. Stało się jednak inaczej, bo Sparta dała Drejerowi zielone światło na zmianę klubu. Rok spędzony w Pile ma pomóc mu zdobyć kolejne doświadczenie, które będzie mógł przełożył w sezonie 2027. Wtedy jeszcze będzie juniorem, więc będzie miał też okazję powalczenia o skład.
To dlatego wybrali Andersena
A skąd w ogóle postawienie na Mikkela Andersena? W Sparcie wyszli z założenia, że to bardziej bezpieczna i perspektywiczna opcja. Po pierwsze Andersen jest trzy lata młodszy od Drejera, więc wrocławianie mogą mieć solidnego juniora na lata.
Kolejna sprawa to czyste wyniki. Andersen w minionym sezonie radził sobie znacznie lepiej na torach 2. Metalkas Ekstraligi. Miał trudne wejście w rozgrywki, ale potem się rozkręcał i stać się liderem Orła Łódź. Drejer jako zawodnik Wilków Krosno tak dobrze sobie nie radził.
Ostatnia sprawa to zaplecze. Andersen pochodzi z żużlowej rodziny i pod tym kątem jego team wygląda bardzo profesjonalnie. Ma wsparcie przede wszystkim swojego ojca Briana, który ma dużą wiedzą sprzętową. W Drejera trzeba byłoby z kolei mocniej zainwestować. Zresztą wrocławski tor wydaje się być skrojony pod możliwości i specyfikę Andersena. To też nie jest bez znaczenia.











