Sparta może zapolować na Zmarzlika. To byłby hit transferowy
Sporo mówi się o przyszłości Bartosza Zmarzlika, któremu po sezonie 2026 kończy się kontrakt w Motorze Lublin. Sprawa jest o tyle ciekawa, że tylko kilka klubów w Polsce byłoby aktualnie stać na podpisanie umowy z mistrzem świata. Tymczasem kilka tygodni temu konieczność "przewietrzenia" składu zapowiedział prezes Betard Sparty Wrocław Andrzej Rusko. Już wtedy ruszyła lawina spekulacji, że to może być nowy klub Zmarzlika.

Bartoszowi Zmarzlikowi kończy się kontrakt w Motorze Lublin 31 października 2026 roku. Dopóki mistrz świata nie podpisze nowej umowy spekulacje o jego przyszłości nie będą ustawać. Niektórzy twierdzą, że szturm po najlepszego zawodnika ligi przepuści prezes Sparty Andrzej Rusko, który chce wrócić ze swoim klubem na mistrzowski tron.
Bartosz Zmarzlik trafi do Sparty Wrocław? "Każdy chciałby go mieć"
Sparta ma już zamknięty skład na sezon 2026, ale prezes Andrzej Rusko niezadowolony brakiem awansu do wielkiego finału w tym roku dał jasno do zrozumienia, że drużyna potrzebuje zmian. Pracę już stracił trener Dariusz Śledź, którego zastąpił Piotr Protasiewicz. Na tym może jednak się nie skończyć, bo działacz wprost sugerował, że niektórzy zawodnicy być może potrzebują zmiany otoczenia, aby wrócić na najwyższej formy.
- Ja uważam, że ta drużyna jest bardzo dobrze dobrana. To zespół na pierwsze miejsce w lidze. To, że akurat teraz się nie udało, zrzuciłbym winę na popularne stwierdzenie - "sport". Myślę, że nie bez znaczenia były kwestie sprzętowe. Niektórzy zawodnicy męczyli się - mówi w rozmowie z Interią Zbigniew Lech, były zawodnik Sparty.
Aktualnie sytuacja na rynku transferowym wygląda tak, że wcale nie ma wielkiego wyboru spośród zawodników TOP 10 PGE Ekstraligi, którzy mogliby potencjalnie trafić do Sparty. Wszystko przez wiążące kontrakty z aktualnymi klubami. W środowisku od jakiegoś czasu zaczęto spekulować, że prezes Rusko mógłby pójść na całość próbując przekonać do transferu samego Bartosza Zmarzlika.
- Zmarzlik w Sparcie? Dlaczego nie. Teraz jest taki trend, że żużlowcy podróżują po różnych klubach, więc nie byłoby to nic dziwnego. Wrocławski klub jest potęgą w wymiarze finansowym, więc można zakładać, że budżet na mistrza świata znalazłby się. Nie oszukujmy się zresztą - chyba każdy klub w Polsce chciałby mieć u siebie Bartka, ale nie każdego na niego stać.
- Nie obawiałbym się też tego, że Zmarzlik mógłby nie wkomponować się w drużynę, bo to jest tak indywidualny sport, że zespół można składać na podstawie indywidualności. Liczy się wynik. Nie widziałbym problemu tego, że Bartek nie wkomponowałby się we wrocławską drużynę - dodaje nasz rozmówca.
Tego kibice nie wybaczyliby prezesowi Sparty
W kontekście potencjalnych odejść ze Sparty najczęściej wymienia się Macieja Janowskiego i Daniela Bewley'a. W całej akcji "Zmarzlik w Sparcie" jest jedno "ale", na które zwraca uwagę Zbigniew Lech. - Maciek musi zostać we Wrocławiu. On jest przywiązany do tego klubu - mówi były żużlowiec, który zwraca uwagę na to, że miejscowi kibice nie chcieliby wymiany Janowskiego na Zmarzlika. To by nie przeszło.
Inna sprawa, że prezes Jakub Kępa już pracuje nad tym, aby swojego asa zatrzymać w Lublinie. Obu panów łączy przyjacielska relacja i to jest bardzo ważny argument w negocjacjach nad nową umową. Zmarzlik zresztą zadomowił się w Motorze, więc jest wielce prawdopodobne, że zdecyduje się przedłużyć aktualną umową.











