Potężna awantura w Stali Gorzów. Nowy trener odkrył karty ws. składu na 2026
Potężna awantura na komunikatorze, na którym Stal Gorzów rozmawia z kibicami. A wszystko po pierwszej konferencji nowego trenera Piotra Palucha, który ogłosił ws. składu i taktyki na 2026. Fani rzucają komentarzami w stylu "taktyczny kryminał". Są też oskarżenia o forowanie przez szkoleniowca syna Oskara, bo choć trener zapewnia, że taryfy ulgowej nie będzie, to pierwsze decyzje wskazują na coś zupełnie innego.

- Jeszcze się sezon nie zaczął, ale Paluch już mnie nie zawodzi - piszą kibice Stali Gorzów na komunikatorze, który służy do ich komunikacji z klubem. Są też słowa o "taktycznym kryminale". Nowy trener Piotr Paluch podzielił żużlowy Gorzów po pierwszej konferencji.
Trener Stali Gorzów odkrył karty i wtedy się zaczęło
Paluch na tym pierwszym spotkaniu z mediami powiedział niemal wszystko na temat swojej filozofii składu i prowadzenia drużyny. Zdradził, że parę juniorską będą stanowili jego syn Oskar Paluch oraz Hubert Jabłoński. Dodał, że będzie chciał pomóc Adamowi Bednarowi, co oznacza, że Czech pojawi się w składzie jako U24. Było też o tym, że nie będzie priorytetowo traktował syna. Zwrócił jednak uwagę, że Stal może zarobić na jego występach, bo w tym roku wchodzi w życie program PRO Junior.
Ktoś powie, że przecież Paluch nie powiedział niczego nadzwyczajnego. W zasadzie to można się było tego spodziewać. Ten trener nigdy nie był taktycznym wirtuozem i swoimi wypowiedziami na pierwszej konferencji tylko to potwierdził. Kibice są jednak mocno poirytowani, bo ich zdaniem wszystko, co zapowiada Paluch, to marnowanie potencjału taktycznego Stali.
Kupiony za grube pieniądze Jabłoński pojedzie jako junior
Zacznijmy od juniorów. Oczekiwania były raczej takie, że pojadą Paluch z Bednarem. Paluch z Jabłońskim, to para słabsza na papierze, ale Jabłoński został wypożyczony za grube pieniądze przez dyrektora sportowego Dariusza Wróbla. Już jakiś czas temu pojawiły się głosy, że ten będzie chciał uzasadnić swój zakup nawet kosztem wyniku. Tak to niestety wygląda. Syn trenera też zyskuje, bo mając słabszego doparowego ma szansę na więcej punktów, a punkty, to pieniądze.
Idźmy jednak dalej. Pomaganie Bednarowi na U24 i danie mu dwóch słabszych biegów na początek też niesie za sobą poważne konsekwencje. To wymusi taki układ, że w ostatniej serii przed nominowanymi Stal będzie miała kiepski układ par (11 bieg: Przedpełski i Pollestad, 12 bieg: Holder i Jabłoński, 13 bieg: Bednar i Thomsen).
Tak będzie wyglądał skład Stali Gorzów w 2026
Zapowiedzi nowego trenera oznaczają też, że Mathias Pollestad zostanie rzucony na głęboką wodę. W dwóch pierwszych biegach pojedzie na seniorów i to może oznaczać, że zostanie utopiony już na starcie spotkania. I nie pomoże drużynie ani w 11 biegu (śmiało będzie go można zamienić na jadącego z rezerwy zwykłej Palucha), ani w nominowanych, gdzie być może będzie musiał jechać z konieczności.
Po konferencji Palucha wszystko wskazuje na skład: 9. Przedpelski, 10. Bednar (U24), 11. Holder, 12. Szymko, 13. Thomsen, 14. Paluch, 15. Jabłoński, 16. Pollestad. Ten ostatni będzie jechał z rezerwy zwykłej za Szymko, który został zakontraktowany "na sztukę". To jest ustawienie, które ma dać mocne wejście w mecz, a potem zakłada obronę wyniku. Nie ulega jednak wątpliwości, że Stal miałaby więcej do zaoferowania, gdyby Bednar jechał jako junior, a Jabłoński jako U24. Chyba że temu ostatniemu ktoś obiecał kontrakt i zagwarantował starty. Bo kibice nie mają złudzeń, że Jabłoński to opcja na góra jeden wyścig, a potem trzeba go zastępować innymi.






![Indian Wells: O której Iga Świątek gra z Kaylą Day? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MG12BL61OEXKY-C401.webp)

![Widzew Łódź - Lech Poznań. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFT5AGKIVVR91-C401.webp)



