Pięć milionów do podziału, a oni zostali bez grosza. Teraz mają problem
W Częstochowie magistrat rozstrzygnął konkurs ofert na realizację w 2026 roku trzech zadań publicznych z zakresu kultury fizycznej. Do podziału była kwota 5 milionów złotych. Ze smakiem musi obejść się żużlowy klub, który nie dostał ani grosza. To spore zaskoczenie, bo przecież Włókniarz to jeden z najważniejszych projektów sportowych w mieście. Władze miasta tłumaczą się jednak ze swojej decyzji.

W ramach konkursu złożono 106 ofert, z czego 96 otrzymało dofinansowanie miasta. Spore zaskoczenie, że wśród obdarowanych zabrakło żużlowego Włókniarza.
Włókniarz bez wsparcia miasta na 2026 rok
Magistrat największe środki postanowił skoncentrować na wsparcie szkolenia sportowego dzieci i młodzieży. Aż 52 tego typu podmiotów otrzymało dofinansowanie. Oprócz tego miasto "dorzuci się" m.in. do inicjatyw związanych z organizacją i udziałem w zawodach sportowych na wysokim poziomie współzawodnictwa oraz organizacji imprez sportowych rangi międzynarodowej i ogólnopolskiej.
Gdzie w tym wszystkim jest żużlowy Włókniarz, który także brał udział w konkursie ofert? Okazuje się, że wnioski klubu zostały odrzucone. - W ramach złożonych ofert - ze względów formalno-prawnych - nie było możliwe przyznanie dofinansowania dla Klubu Ogólnosportowego Victoria 1922 oraz dla Włókniarza Częstochowa SA. - czytamy w komunikacie władz miasta.
Miasto nie pomoże, ale Włókniarz stoi na solidnych fundamentach
Kibicom żużlowym pozostaje na pocieszenie fakt, że sytuacja finansowa klubu i tak w ostatnim czasie mocno się poprawiła. To efekt działań nowego właściciela Bartłomieja Januszki, który zaliczył imponujące wejście.
Co prawda nie udało mu się pozyskać żadnej gwiazdy na rynku transferowym, ale spłacił dotychczasowe zadłużenie względem zawodników i znacząco poprawił opinię o Włókniarzu w środowisku.











