Nowa gwiazda w polskim klubie. Trener dmucha na zimne. "Nie chciałbym"
Bayersystem GKM w ostatnich latach wspina się coraz wyżej po szczeblu PGE Ekstraligi. Teraz klub mierzy bardzo wysoko, bo celem sztabu szkoleniowego jest zdobycie medalu. Pomóc ma w tym transfer Maksyma Drabika. Polak w zeszłym sezonie wrócił do bardzo dobrej formy, jaką prezentował za czasów juniorskich. - Nie chciałbym wywierać zbyt wielkiej presji. Im mniej o nim mówimy, tym lepiej dla niego i dla nas - przyznaje trener Robert Kościecha dla ekstraliga.pl.

Dotychczas to na barkach Michaela Jepsena Jensena i Maxa Fricke'a spoczywała największa odpowiedzialność za wynik w Grudziądzu. Teraz sztab szkoleniowy będzie miał jeszcze większe pole manewru, bo do drużyny dołączył Maksym Drabik.
Kościecha otwarcie o Drabiku. "Im mniej o nim mówimy, tym lepiej dla nas i dla niego"
Polak od momentu zawieszenia nie miał jeszcze tak wybitnego sezonu, jak ten poprzedni. Drabik w końcu nawiązał do swoich najlepszych lat za czasów juniorskich. Średnia biegopunktowa 2,136 mówiła sama za siebie. Syn częstochowskiej legendy odbudował swoją formę, ale teraz przed nim kolejne wyzwanie. Bayersystem GKM celuje w medal, więc presja na wynik będzie od samego początku.
Tonować nastroje próbuje trener Robert Kościecha. - Nie chciałbym wywierać zbyt wielkiej presji na tym zawodniku. Maksym naprawdę świetnie się z nami integruje i spędza czas, tworząc zgrany zespół. Im mniej o nim mówimy, tym lepiej dla nas i dla niego samego. Myślę, że pokaże swoją wartość na torze. Jest ważną częścią naszej drużyny - mówi szkoleniowiec.
Siedzą jak na szpilkach. W razie kapryśnej pogody mają plan B
Grudziądzki zespół właśnie zakończył zgrupowanie w Hiszpanii, gdzie zawodnicy szlifowali swoją formę. Do startu rozgrywek pozostały niecałe dwa miesiące. Jeśli pogoda pozwoli, pierwsze treningi powinny odbyć się już niebawem. - W połowie marca mamy zaplanowane wyjazdy. Jeśli pogoda nie pozwoli nam na jazdy na swoim torze, to wyjedziemy pokręcić kółka na obcy tor - zapewnia Kościecha.
- Obserwujemy codzienne zmiany pogodowe i wiemy, że jest to nieprzewidywalne, ale jeśli aura nie będzie łaskawa, to mamy zarezerwowane treningi na południu Europy i taki kierunek wyznaczyliśmy sobie na wiosnę - tłumaczy.
Bailey zadebiutuje w Ekstralidze
Drabik to niejedyny transfer GKM-u w minionym okienku. Do składu dołączyli także Bastian Pedersen i Beau Bailey. Obaj to bardzo utalentowani zawodnicy. Dzięki możliwości korzystania z zagranicznego juniora, sztab będzie miał szeroką gamę rozwiązań dotyczących ustawienia składu. Zarówno jeden, jak i drugi może być zawodnikiem U24 lub U21. Poza tym w zespole jest jeszcze Jan Przanowski.
- Obserwowałem Beau od 2-3 lat gdy rywalizował na motocyklach o pojemności 250cc. To naprawdę bardzo dobry zawodnik, który dostanie od nas szansę, by wystąpić w PGE Ekstralidze. Nie wywieramy na nim presji, choć ma szansę zaistnieć w lidze. Mamy z nim kontrakt podpisany na 2 lata, ale myślę, że umowa zostanie przedłużona - kwituje.











