Nie ma dobrych wieści dla Motoru Lublin. Mogą już o tym zapomnieć
Rozbiór Motoru Lublin stał się faktem i teraz drużynę czeka duże wyzwanie. - Mogą być słabsi. Strata 10-12 punktów na mecz jest naprawdę ogromną różnicą - przekonuje Krzysztof Kasprzak. Nie to jednak może być największym wydarzeniem w PGE Ekstralidze. Wszystkie oczy zwrócone będą na Spartę Wrocław, gdzie dojdzie do walki o nowy kontrakt. - Kilku chłopaków czuje oddech na plecach - przyznaje wicemistrz świata z 2014 roku w Tygodniku Żużlowym.

Lata 2022-2024 bezapelacyjnie należały do Orlen Oil Motoru, ale już w 2025 roku PRES Toruń pokazał im miejsce w szeregu. W międzyczasie doszło do trzech ważnych odejść z Lublina. Teraz to już nie jest ta sama drużyna.
Będą zmiany w Sparcie Wrocław, "kilku chłopaków czuje oddech na plecach"
Zdaniem Krzysztofa Kasprzaka zmiany w Motorze mogą spowodować brak awansu do finału. Kolejny raz w walce o złoto widzi zaś mistrzów Polski z Torunia. - Myślę, że Toruń i Wrocław dalej będą mocno naciskać. Toruń jest napędzony pierwszym mistrzostwem po latach i to może dać im ogromny mentalny boost - wyjaśnia ekspert Canal+.
- Z kolei Wrocław jest "zły" po ostatnich sezonach - mówi. Wpływ na dyspozycję sportową z pewnością będą mogą negocjacje kontraktowe. Zresztą prezes Andrzej Rusko zapowiedział już co najmniej jedną zmianę na 2027. - Kilku chłopaków czuje oddech na plecach i będą walczyć o swoją pozycję - zaznacza.
Motor poza finałem. Kasprzak mówi, od czego zależy sukces Falubazu
Możliwy brak Motoru w finale jest wbrew pozorom łatwo wytłumaczyć. Dominika Kuberę i Jacka Holderę zastąpili Kacper Woryna i Martin Vaculik. Wyrwy po Wiktorze Przyjemskim uzupełnić się już jednak nie dało. - Lublin może być słabszy, bo strata 10-12 punktów juniorów na mecz jest naprawdę ogromną różnicą - tłumaczy Kasprzak.
Toruń, Wrocław i Lublin to faworyci rozgrywek, ale reszta wcale znacząco nie odstaje. - Zielona Góra to znak zapytania, bo wszystko zależy od tego, czy każdy z ich zawodników pojedzie sezon życia, czy raczej wrócą do swojego standardowego poziomu. Grudziądz? Podobnie - jedna wielka niewiadoma. Reszta stawki raczej będzie się bić między sobą, a ostateczny układ sił i tak zweryfikuje życie. Kontuzje mogą zmienić wszystko, bo planować można wiele, ale sezon szybko sprawdza oczekiwania kibiców, klubów i sponsorów - kwituje legenda polskiej reprezentacji.












