Motor Lublin szykuje ważne ogłoszenie. Prosto z Hiszpanii. Będzie o tym głośno
Dziś Orlen Oil Motor Lublin rozpoczął zgrupowanie w Marbelli. Treningi fizyczne i wspólna integracja to jednak nie wszystko. 3-krotni mistrzowie Polski znów planują poruszyć całe środowisko. - Gwarantujemy, że zrobimy to w unikalny sposób - czytamy na oficjalnej stronie. W zeszłym roku zrobili to prosto z Mediolanu. Teraz najprawdopodobniej Bartosz Zmarzlik zapozuje z ciepłej Hiszpanii.

Choć Orlen Oil Motor stracił złoto po trzech latach dominacji, to w zakresie marketingu czy ubioru nadal wiedzie prym. W zeszłym roku Bartosz Zmarzlik z Dominikiem Kuberą wybrali się specjalnie do Mediolanu, by wykonać tam rewię mody.
Motor Lublin znów chce poruszyć środowisko
Zawodnicy zaprezentowali w ten sposób dwa wzory kevlarów na ubiegłoroczne zmagania. A w zasadzie nie kevlarów, tylko bardziej kombinezonów, bo wykonane były ze skóry. Był to styl retro, bo skór używano w XX wieku. Wówczas były one jednak znacznie cięższe. Od tamtej pory korzysta się powszechnie właśnie z kevlarów, bo są dużo cieńsze. Teraz technologia poszła do przodu, a wszyscy wiemy, jak żużlowcy dbają o każdy gram różnicy.
3-krotni mistrzowie Polski swoje stroje na sezon 2026 chcą pokazać w trakcie zgrupowania w Marbelli. 20 lutego rozpoczął się obóz w słonecznej Hiszpanii. I jak widać ten czas nie zostanie przeznaczony jedynie na ciężkie treningi i integrację. A ta będzie niezbędna, mając na uwadze zmiany w zespole.
Znam tych zawodników i wiem, czego mogę od nich oczekiwać. Przede wszystkim liczę na ich zaangażowanie, dyscyplinę oraz pokorę w dążeniu do celu. To żużlowcy z dużymi ambicjami, którzy mogą realnie przyczynić się do odzyskania tytułu mistrza Polski. Wiem, że są mocno zdeterminowani, by nam w tym pomóc
Motor był pod ostrzałem. "Pycha kroczy przed upadkiem"
Jak już wyżej wspomnieliśmy, Motor potrafi w marketing oraz wyznacza trendy. Kiedy jednak kibice zobaczyli ilość złota na skórach, to nie mogli przejść obok tego obojętnie. Jaśniejsza odsłona im się podobała, ale ciemniejsza nie do końca. To znaczy podzielili się oni na dwa obozy. Największa krytyka pochodziła jednak z innych miast.
Motorowi zarzucano, że przesadzili, że za dużo złota i pychy. "Pycha kroczy przed upadkiem" było chyba najbardziej powtarzanym sloganem, gdy chodzi o te krytykujące. Teraz można tylko się zastanawiać, co planują lublinianie, bo złoto de facto stracili. Być może pójdą w stronę podobnej ilości, ale już nie złota, tylko srebra.











