Motor Lublin opuści swój stadion. Są nowe informacje
Koniec z niekończącym się serialem pod tytułem "nowy stadion dla Lublina". Po latach oglądania wizualizacji i dyskusji o nowej hali, zapadły wiążące decyzje. Orlen Oil Motor Lublin doczeka się obiektu na miarę trzykrotnych mistrzów Polski, ale w starym miejscu, czyli przy Alejach Zygmuntowskich. Wszystko wskazuje, że ceną za luksus będzie jednak konieczność wyprowadzki z miasta na cały sezon.

Mieszkańcy Lublina mogą odetchnąć z ulgą, choć plany budowy zupełnie nowej hali w innej lokalizacji trafiły do kosza. Wybrano wariant przebudowy legendarnego obiektu przy Alejach Zygmuntowskich. Cel? Stadion na 16 tysięcy kibiców, spełniający najbardziej wyśrubowane normy PGE Ekstraligi.
"Mamy wszystko pozamykane". Zielone światło od urzędników
Tym razem to nie są tylko obietnice. Prezydent Krzysztof Żuk w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" potwierdził, że najtrudniejszy etap, czyli papierologia jest już za nimi.
- W tej chwili mamy wszystko pozamykane, czyli negocjacje z konserwatorem zabytków, wszystkie eksperckie wykonania, uzgodnienia wstępne z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i z Wodami Polskimi - wylicza prezydent.
Rok na wygnaniu. Kierunek Łódź?
Harmonogram prac jest napięty i bezlitosny dla kibiców. Ciężki sprzęt ma wjechać na stadion jesienią 2026 roku, zaraz po zakończeniu ligowych zmagań. To oznacza, że sezon 2027 Motor Lublin spędzi na walizkach.
Drużyna musi znaleźć obiekt zastępczy. W grze są dwa warianty, czyli Rzeszów oraz Łódź. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz łódzki. Nowoczesna Moto Arena w Łodzi miałaby stać się tymczasowym domem dla mistrzów, choć ostatecznej decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma.
Powrót do domu w 2028 roku
Kiedy Lublin znów usłyszy warkot motocykli u siebie? Prezydent Żuk kreśli optymistyczny scenariusz. - Gdyby wszystko nam sprzyjało, to na koniec 2027 powinniśmy mieć (...) zakończone postępowanie budowlane (...) i w 2028 ten stadion będzie - zapowiada.
Przed fanami Motoru więc ostatnie sezony na "starych śmieciach", rok tęsknoty i wyjazdów do innego miasta, a potem wielkie otwarcie nowej ery przy Zygmuntowskich.












