Motor Lublin gasi pożar. Polak się wygadał. Będzie dodatkowe wsparcie
Bartosz Bańbor na początku zeszłego sezonu wpadł w kryzys i wyleciał ze składu Orlen Oil Motoru Lublin. W pewnym momencie 18-latek myślał nawet o zmianie klubu. Ostatecznie jednak przedłużył kontrakt, choć wcześniej zasypano go ofertami. W Motorze są już przygotowani na wypadek kolejnych kłopotów Bańbora i brak Wiktora Przyjemskiego. Reprezentant Polski może liczyć na wsparcie ludzi wielokrotnego mistrza świata.

Motor Lublin zatrzymał Bartosza Zmarzlika, Fredrika Lindgrena i Mateusza Cierniaka. Powstałe luki po utracie Dominika Kubery i Jacka Holdera wypełnił Martinem Vaculikiem i Kacprem Woryną. W środowisku panuje jednak przekonanie, że to za mało, by myśleć o czwartym złocie.
Przez Przyjemskiego Motor Lublin ma problem
Lata 2022-2024 należały do lubelskiej drużyny, a w 2021 i 2025 roku zespół sięgał po wicemistrzostwo Polski. Teraz nie brak głosów, że to już koniec i najlepsze lata są już za nimi. Szczególnie po ostatnim oknie transferowym, po których ich formacja seniorska wygląda tak, jak wyżej wspomnieliśmy. Nie to jednak ma prawo spędzać sen z powiek działaczy.
Z Motoru odszedł Wiktor Przyjemski, więc sztab dysponuje teraz Bartoszem Bańborem i Bartoszem Jaworskim. Ci dwaj to obiecujący i bardzo utalentowani zawodnicy, ale to jeszcze nie ten kaliber, co Przyjemski. Ponadto ściągnięto Svena Cerjaka, który regulaminowo może pełnić funkcję zagranicznego juniora.
Mechanicy Hampela na ratunek Bańborowi
Bańbor bryluje w zawodach juniorskich, ale w PGE Ekstralidze wciąż nie przeskoczył pewnego poziomu. Choć statystycznie ma za sobą najlepszy sezon w karierze, to niedługo po inauguracji rozgrywek wyleciał ze składu. Bańbor wpadł w kryzys, z którego długo wychodził. Kiedy już jednak wrócił na dobre do drużyny. osiągnął swoją najlepszą średnią.
Pod nieobecność Przyjemskiego takie wpadki są wykluczone. Szczególnie, że to właśnie 18-latek ma wejść w jego buty. Dla Bańbora wartością dodaną mają być dotychczasowi mechanicy Jarosława Hampela, który zakończył karierę. Chodzi o legendarnego Michała Przybylskiego i Pawła Twardowskiego.
Spotykaliśmy się wspólnie podczas zawodów i nawet oni sami chcieli dołączyć do mojego teamu. Chcieli młodego zawodnika, któremu będą mogli pomóc, a ja nie mogłem nie skorzystać z takiej okazji. Są to dla mnie duże zmiany, ale myślę, że będą wzmocnieniem. Będziemy musieli nauczyć się wspólnej pracy i może to wyjść na plus
Bańbor mógł odejść z Motoru Lublin
Młodzieżowiec Motoru Lublin był rozchwytywany przez inne kluby. I niekiedy gorsza postawa w lidze nie miała na to większego wpływu. Bańbor tym się właśnie cechuje, że indywidualnie radzi sobie najlepiej, przywożąc medale. Sam jednak przyznał, że to mógł być przynajmniej na razie jego ostatni sezon w Lublinie.
- Kilka klubów się zgłosiło z PGE Ekstraligi, jak i Metalkas 2. Ekstraligi. Drugą opcję rozważałem, bo gorszym okresie zastanawiałem się, czy nie zejść ligę niżej i poszukać większej ilości startów. Stwierdziłem jednak, że póki jestem w Ekstralidze, będę trenować jak najciężej, żeby tu wywalczyć sobie starty - wyjaśnia.
Zobacz również:











