Mistrz świata znów zaskoczył, odważna deklaracja. Szykuje się transfer?
Choć z cyklu Speedway Grand Prix Tai Woffinden wypadł, przed rundą mistrzostw świata we Wrocławiu to Brytyjczyk grał pierwsze skrzypce. Przed stadionem odkryto tablicę w Alei Gwiazd WTS Sparty z nazwiskiem trzykrotnego mistrza świata. Ponadto Tai Woffinden w sobotę przez długi czas zabawiał kibiców za konsoletą DJ-a, puszczając nagrane przez siebie najlepsze hity. Korzystając z obecności szerokiego grona kibiców, Woffinden złożył deklarację. - Chcę wrócić do Sparty Wrocław w 2027 roku - powiedział.

Tai Woffinden nie jest już gwiazdą cyklu Grand Prix, ale to on skradł show przed sobotnimi zawodami SGP we Wrocławiu. Zaczęło się od tego, że odsłonięta tablicę z nazwiskiem Taia Woffindena w Alei Gwiazd WTS Sparty Wrocław.
Żużel. Tai Woffinden zabawiał kibiców swoją muzyką przed Grand Prix Polski we Wrocławiu
Następnie Tai Woffinden zabawiał kibiców swoją muzyką przed Grand Prix Polski we Wrocławiu. Kilka lat temu nagrywanie muzyki klubowej stało się pasją Woffindena, którą rozwija do dziś. Brytyjczyk jest zapraszany na coraz więcej eventów.
Nie inaczej było przed sobotnim Grand Prix. Monster Energy, czyli główny sponsor cyklu GP i jednocześnie Woffindena rozłożył m.in. scenę, na której pojawiali się żużlowcy sponsorowani przez firmę. W centrum uwagi był jednak Tai Woffinden, który stał za konsoletą DJ-a i zabawiał kibiców swoją muzyką.
Żużel. Odważna deklaracja Woffindena. Chce wrócić do Sparty Wrocław
W pewnym momencie Brytyjczyk zaskoczył wszystkich zgromadzonych przed wrocławskim stadionem. - Chcę wrócić do Sparty Wrocław w 2027 roku - wypalił Tai Woffinden. Deklaracja jest odważna, bo przecież Brytyjczyk został ogłoszony już zawodnikiem Moonfin Malsey Ostrów nie tylko na przyszły rok, ale także właśnie na sezon 2027. Z drugiej strony nie ma umów, których się nie da rozwiązać. Woffinden musiałby być w przyszłym sezonie bliski perfekcji, by w ogóle kluby zainteresowały się nim w kontekście powrotu do PGE Ekstraligi.
Brytyjczyk tym samym pokazuje, że wciąż kocha Wrocław oraz klub, którego przez lata startów stał się legendą. Przypomnijmy, że w tym sezonie Tai Woffinden nie wyjedzie na tor przez kontuzję.












