Kubera zrobił to pierwszy raz. Szczere słowa reprezentanta Polski
Kibice Stelmet Falubazu Zielona Góra doczekali się wyjątkowego momentu. W czwartek Dominik Kubera po raz pierwszy wyjechał na tor przy W69 w roli pełnoprawnego gospodarza. Nowy krajowy lider zespołu nie ukrywa zadowolenia z doskonałych warunków atmosferycznych, ale twardo stąpa po ziemi i zaznacza, że przed nim jeszcze sporo ciężkiej pracy sprzętowej.

Ostatnie dni w obozie "Motomyszy" są niezwykle intensywne. Drużyna skrupulatnie realizuje plan przygotowań do nadchodzących rozgrywek. Pierwszy, oficjalny trening na domowym owalu odbył się we wtorek. W środę do reszty zespołu dołączył Andrzej Lebiediew, a czwartek należał do Dominika Kubery. Dla wychowanka leszczyńskiej Unii były to absolutnie pierwsze próbne kółka wykręcone w 2026 roku.
Czas na rozjeżdżenie sprzętu i łapanie kątów
Pierwsze wiosenne wyjazdy służą przede wszystkim ponownemu zjednoczeniu z motocyklem po długiej przerwie. Zawodnik chwali przygotowanie nawierzchni, jednak studzi emocje kibiców oczekujących natychmiastowego bicia rekordów toru.
- Póki co bardzo fajnie. Jeździmy, są dobre warunki torowe. Fajna pogoda. Zaczynamy kręcić kółka. Do sprawdzania trochę daleko. Rozjeżdżamy ramy, łańcuchy, żeby to wszystko działało tak, jak powinno - powiedział Dominik Kubera w wypowiedzi dla klubowych mediów.
Dobre wspomnienia Kubery gwarantem sukcesu Falubazu?
Nowy nabytek żółto-biało-zielonych czuje się na zielonogórskim owalu niezwykle pewnie. Tor przy W69 wielokrotnie sprzyjał mu w przeszłości, co stanowi doskonały prognostyk na nadchodzące zmagania w PGE Ekstralidze. Zawodnik zdaje sobie jednak sprawę, że odpowiednia prędkość przyjdzie z czasem.
- Pierwszy wyjazd na tor i od razu tutaj. Myślę, że jeszcze sporo przede mną, żeby znaleźć szybkość. Mam bardzo miłe wspomnienia z Zieloną Górą. Mistrz Polski juniorów, z zawodów ligowych zawsze wyjeżdżałem zadowolony, więc mam nadzieję, że tak zostanie - dodał z uśmiechem nowy lider zespołu.
Czasu na ostateczne szlify nie pozostało wiele. Pierwszy, arcytrudny sprawdzian w sezonie 2026 czeka zielonogórzan już za niespełna miesiąc. 10 kwietnia Stelmet Falubaz uda się na niezwykle gorący teren do Wrocławia, by zmierzyć się z tamtejszą Betard Spartą.











