Koniec marzeń Falubazu. Dramatyczne sceny, kolejne złe wieści
Stelmet Falubaz przegrywa z Betard Spartą Wrocław. To już w zasadzie koniec marzeń klubu z Zielonej Góry, jeśli chodzi o awans do fazy play-off. Drużyna jest rozłożona na łopatki - bez formy i bez zawodników, którzy są kontuzjowani. Tylko cud w postaci porażek GKM-u Grudziądz w Rybniku i z Częstochowa uratowałby im pierwszą czwórkę. Co gorsza, Falubaz przed meczem stracił Damiana Ratajczaka. 20-latek był ich asem w rękawie i łatał dziury na pozycjach seniorskich

Dramatyczne sceny rozegrały się na 30 minut przed startem spotkania. Damian Ratajczak na próbie toru zaliczył upadek, po którym wyjechał ze stadionu karetką na sygnale. 20-latek był mocno zamroczony i uskarżał się na ból nogi. Ten fakt kompletnie przekreślił jakiekolwiek szanse gospodarzy na sukces, które i tak były iluzoryczne.
Żużel. Madsen i Jensen to za mało. Kolejne fatalne spotkanie Hampela
Przyjezdni z Wrocławia skrzętnie wykorzystali wszystkie problemy zielonogórzan. Betard Sparta rozpoczęła od wyprowadzenia silnych ciosów, prowadząc po dwóch biegach 9:3. Znów zawiódł Jarosław Hampel, przegrywając start i nie będąc na tyle szybkim, żeby jakkolwiek zagrozić trzeciemu Bartłomiejowi Kowalskiemu. Choć Falubaz miewał chwilowe zrywy, takie jak zwycięstwo Rasmusa Jensena w czwartej gonitwie, to były to tylko pojedyncze momenty.
Podobnie było z Leonem Madsenem, który początkowo wspólnie z Jensenem próbował bronić honoru drużyny, dowożąc choćby cenny remis w szóstym wyścigu. Kiedy jednak Jensen miał udowodnić swoją przydatność, przegrał na dystansie z Bradym Kurtzem. W wyniku tego Falubaz znów nic nie odrobił, tylko odraczał w czasie powiększanie przewagi przez wrocławian.
Żużel. Kryzys Janowskiego, nie wygląda to dobrze. Sparta dobiła Falubaz
Ta po trzeciej serii wynosiła już 8 punktów. Wśród gości męczył się przede wszystkim Maciej Janowski. Choć kapitan Sparty rozpoczął od zwycięstwa, to w kolejnych dwóch biegach kompletnie nie istniał. Potwierdza się zatem teoria, że Janowski bez Rafała Haja u boku potrafi się dopasować na bieg otwarcia, ale następnie błądzi i jest zupełnie bez prędkości. Na razie nie pomogło nawet wsparcie klubu w postaci mechanika Michała Jańczaka. Za to pewien przełom nastąpił u Bartłomieja Kowalskiego. Do tej pory na wyjazdach zdobywał średnio poniżej punktu na wyścig.
Janowski jakby chciał zadać temu kłam w swoim czwartym biegu, wygrywając z niezłą przewagą. Numer ma jednak taki, że rywali nie miał z najwyższej półki. Byli to Jonas Knudsen i Gracjan Szostak. Gdyby z kimkolwiek z tej dwójki przegrał, dopiero moglibyśmy mówić o fatalnym występie. Tym wyścigiem nieco podreperował swój dorobek. Sparta wbiła ostatni gwóźdź do trumny jeszcze przed wyścigami nominowanymi. Kurtz i Bewley wygrali podwójnie, pokonując szybkiego do tej pory Madsena. To był już koniec, bo Falubaz nie miał już nawet matematycznych szans na choćby remis meczowy.
Żużel. Sparta Wrocław wygrywa w Zielonej Górze 50:40
Betard Sparta Wrocław - 50:
1. Bartłomiej Kowalski 5 (1,2,2,0)
2. Maciej Janowski 8+1 (3,1,0,3,1*)
3. Artiom Łaguta 9+2 (3,1,1*,2*,2)
4. Daniel Bewley 11 (2,3,2,2,2)
5. Brady Kurtz 10+1 (0,3,3,3,1*)
6. Jakub Krawczyk 5+1 (3,0,2*)
7. Nikodem Mikołajczyk 2+1 (2*,0,0)
Stelmet Falubaz Zielona Góra - 40:
9. Jarosław Hampel 8+1 (0,2,1*,1,1,3)
10. Rasmus Jensen 8 (3,2,3,0,0,0)
11. Przemysław Pawlicki Z/Z
12. Jonas Knudsen 5 (2,0,1,-,2,0)
13. Leon Madsen 16+1 (2,1*,3,3,3,1,3)
14. Gracjan Szostak 3 (1,1,0,1)
15. Damian Ratajczak 0 (w,w,-)
16. Michał Curzytek












