Gwiazda ligi pod ostrzałem. To nie wygląda dobrze
Dominik Kubera ma problem. Środowisko żużlowe aż huczy o formie nowego zawodnika Falubazu Zielona Góra, który wypadł słabo w sparingach i turniejach towarzyskich. Niektórzy mówią wprost, że czas bić na alarm, bo liga rusza za dwa tygodnie, a reprezentant Polski jest bardzo wolny. - Taryfy ulgowej nie będzie, bo kontrakt w Falubazie ma gwiazdorski. Musi być liderem - przekonują eksperci.

Sparingi i turnieje towarzyskie mają to do siebie, że wyciąganie daleko idących wniosków może być mylne. W przypadku Dominika Kubery problem jest jednak taki, że w jego dotychczasowych biegach trudno szukać iskierki nadziei. Nowa gwiazda Falubazu na razie jest bardzo wolna.
Kubera odstaje od gwiazd PGE Ekstraligi
Miniony weekend obnażył skalę problemów żużlowca. Podczas PGE IMME w Łodzi zdobył 6 punktów, a dzień później w Kryterium Asów w Bydgoszczy ledwie 2. Eksperci już zwracają uwagę na to, że w przypadku Kubery przez zimę niewiele się zmieniło. Znów ma problem z szybkością swoich motocykli.
Zawodnik Falubazu deklarował, że nie zamierza robić rewolucji sprzętowej w swoim warsztacie i nadal będzie korzystał z jednostek Michała Marmuszewskiego. W pierwszych tegorocznych jazdach jeździł też na silnikach od Fina Runne Jensena. Efekt jak na razie mizerny.
Z drugiej strony to nie tak, że klienci Marmuszewskiego są wolni, bo z jego sprzętu korzysta m.in. Emil Sajfutdinow, który na razie wygląda na szybkiego. U Kubery coś jednak nie gra. Czasu na rozwiązanie tej zagadki ma niewiele, bo liga już za pasem.
Wielkie oczekiwania w Falubazie
I trzeba przyznać, że wejście w sezon emocjonalnie dla tego zawodnika łatwe nie będzie, bo już na starcie w nowym klubie oczekiwania względem niego będą olbrzymie. W Zielonej Górze podpisał gwiazdorski kontrakt. Sam zresztą mówił wiele razy, że jego rola w drużynie jest jasno określona - ma być jej gwiazdą i koniem pociągowym.
Poza tym Falubaz nie ma na starcie rozgrywek łatwego terminarza. Wystarczą dwie, trzy porażki i presja będzie tylko rosła. A problemy będą się nawarstwiać, kiedy ruszy Grand Prix, a przecież tam Kubera również ma swoje aspiracje. Wypada więc wierzyć, że aktualne kłopoty sprzętowe będą tylko chwilowe i za chwilę wróci na swój najlepszy poziom.











