Falubaz przeszedł rewolucję. Będzie nowa energia, tak chcą zdobyć złoto
W Zielonej Górze jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość o tym, że Stanisław Bieńkowski zbył się udziałów w Stelmecie Falubazie. W klubie jednak nikt z tego powodu nie panikuje, bo odejście miliardera z struktur ma nie zaburzyć pracy. Co więcej, klub przechodzi restrukturyzację, a zmiany w radzie nadzorczej pokazują kierunek, w jakim może pójść utytułowana drużyna. Do kadr dołącza nowa energia w postaci Karola Dąbrowskiego, dyrektora Centrum Przedsiębiorczości i Transferu Technologii Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Kibice omal nie spadli z krzesła w ostatni weekend, kiedy gruchnęła wiadomość, że Stanisław Bieńkowski pozbył się akcji w Falubazie. Miliarder na łamach Sportowych Faktów stwierdził, że nie widzi już możliwości powrotu do klubu jako właściciel. Nie oznacza to jednak, że jego firma Stelmet nie będzie wspierać drużyny. Bo będzie, przynajmniej do końca 2026 roku, a być może i dłużej.
Rewolucja w Falubazie Zielona Góra. Nowy człowiek na pokładzie
W KRS-ie widnieje jeszcze stara rada nadzorcza, ale w kuluarach głośno się mówi, że nowa jest już wybrana. Mają w niej zasiąść - przewodniczący Grzegorz Rudnicki, Bernard Krzysztof Dmuch, Michał Rudnicki oraz Karol Dąbrowski. Oczy są zwrócone szczególnie na tego ostatniego, bo to on już niedługo może stać za sukcesem zielonogórskiego klubu.
Mgr Karol Dąbrowski wykłada obecnie na Uniwersytecie Zielonogórskim. To człowiek nauki, który specjalizuje się w ergonomii, zarządzaniu jakością zaawansowanych technik. To bardzo mocne wzmocnienie, bo zaplecze naukowe z inżynierii mechanicznej może Falubazowi dać wiele dobrego. Żużel ma jeszcze wiele elementów, gdzie można podnieść jakość poprzez naukę i taki właśnie zastrzyk energii może dać Dąbrowski.
Nie udałoby się to bez udziału miasta Zielona Góra. Tak się buduje imperium
Nie da się ukryć, że UZ współpracuje z miastem Zielona Góra. W kuluarach słyszymy, że pomoc miasta miała okazać się kluczowa i to właśnie mogło sprawić, że taka osoba pojawi się blisko Falubazu. To jednak może nie być koniec rewelacji, bo w środowisku słychać głosy, że nauka może wejść bardziej do klubu. To może mieć ogromne znaczenie w kontekście przygotowania toru, zarządzania drużyną, czy otoczką około sportową.
Można tutaj odnieść wrażenie, że jeśli faktycznie tak się stanie, to Falubaz wziął trochę przykład z Orlen Oil Motoru Lublin, który przecież kilka lat temu nawiązał współpracę z Politechniką Lubelską. Naukowcy opracowali optymalny skład mieszanki nawierzchni toru, a następnie stworzyli system monitorowania jego nawierzchni. Od tego czasu tor w Lublinie stał się prawdziwą twierdzą. Udało nam się usłyszeć, że w Zielonej Górze teraz jest zasada wszystkie ręce na pokład, współpraca, zaangażowanie każdej ze stron ma dać medal w następnym sezonie.












