Klub z Grudziądza był zdecydowanym faworytem niedzielnego starcia. Mało kto jednak przypuszczał, że gospodarze trzeci raz w tym sezonie spuszczą rywalowi tak potężny łomot. Do grona zespołów z Gorzowa i Zielonej Góry dołączyła Częstochowa.
Żużel. Dramat Włókniarza Częstochowa w Grudziądzu. Doyle mówi o katastrofie
Gezet Stal uzyskała w Grudziądzu 32, a Stelmet Falubaz 33 punkty. Krono-Plast Włókniarz zaprezentował się jeszcze gorzej, zdobywając tylko 29 punktów. Gościom brakowało przede wszystkim momentu startowego i prędkości na dystansie. Już na samym starcie otrzymali trzy potężne ciosy w stosunku 5:1. Pierwszym rywalem pokonanym przez częstochowian był Kacper Łobodziński w czwartym wyścigu.
Włókniarz nie odrabiał strat. Co rusz tracił lub ewentualnie remisował, co tylko odraczało wyrok. Wydawało się, że pewnym przełomem będzie zwycięstwo Jasona Doyle'a w siódmej gonitwie. Nic z tego, bo Australijczyk w kolejnym biegu musiał uznać wyższość bardzo szybkiego Wadima Tarasienki. - To po prostu jakaś katastrofa. Wygląda to kiepsko - grzmiał Doyle na antenie Canal+ Sport. Wynik po dziesięciu biegach wynosił aż 42:18 dla Grudziądza.
Żużel. Powrót Pawlickiego po kontuzji. Męczarnie zawodnika Włókniarza
Kibice spod Jasnej Góry szczególnie wyczekiwali powrotu Piotra Pawlickiego. Dotychczasowy lider drużyny wrócił do rywalizacji po sześciu tygodniach przerwy. Pawlicki miał za sobą kilka treningów w Częstochowie, bo jego występ miał być już tydzień wcześniej. Nagle na rozgrzewce tuż przed spotkaniem doznał pewnego dyskomfortu w okolicach wcześniej złamanych żeber. 30-latek nie chciał więc ryzykować i poczekał kolejne 9 dni.
W Grudziądzu wyraźnie można było zauważyć zachowawczą jazdę wychowanka Unii Leszno. Pawlicki nie jeździł tak agresywnie jak potrafi, kiedy jest w pełni formy. Wypadek w Rybniku zostawił na nim ślad i zanim wróci do dyspozycji sprzed miesiąca, może minąć trochę czasu. Na pewno promykiem nadziei była z biegu na bieg większa prędkość w jego motocyklu. Sam zainteresowany jechał też coraz odważniej, ale to nie było jednak to. Pawlicki zakończył spotkanie z 5 punktami i 1 bonusem. Wynik mógłby być większy, gdyby nie sytuacja, która wytrąciła go z równowagi przed startem 14. biegu. Na około 40 sekund przed startem kamizelka ochronna wystrzeliła i Pawlicki musiał ją szybko zdjąć. Zdekoncentrowany przegrał start i dojechał na trzecim miejscu, pokonując jedynie Lamparta.
Żużel. Jaimon Lidsey zawiódł. Wcześniej dogadał się z Włókniarzem
Jeśli chodzi o GKM, nie było się praktycznie do czego przyczepić. Kiedy jako drużyna zdobywasz 61 punktów, to pojedyncze wpadki są praktycznie niezauważalne. Na pewno jednak zastanawiać może dyspozycja Jaimona Lidsey'a. Australijczyk w ostatnich tygodniach złapał wiatr w żagle. W niedzielę nawet rozpoczął od trójki, ale kolejne biegi były poniżej oczekiwań.
W środowisku żartowano, że Lidsey się obudził, bo musiał powalczyć o kontrakt w PGE Ekstralidze. Lidsey najprawdopodobniej opuści GKM po sezonie i wstępnie miał dogadać się z Włókniarzem Częstochowa. Jeśli chciał wywrzeć dobre wrażenie na swoim potencjalnym nowym pracodawcy, to ta sztuka mu się nie udała. 26-latek skończył zawody z dwoma zerami, które były kompletnie bezbarwne.
GKM 61:29 Włókniarz
Bayersystem GKM Grudziądz:
9. Max Fricke 13+1 (2*,2,3,3,3)
10. Jaimon Lidsey 4+1 (3,1*,0,0,-)
11. Wadim Tarasienko 12+2 (3,2*,3,3,1*)
12. Jakub Miśkowiak 6+1 (2*,3,1,0)
13. Michael Jepsen Jensen 14 (3,3,3,3,2)
14. Kacper Łobodziński 3+1 (2*,0,1)
15. Kevin Małkiewicz 9+3 (3,2*,2*,2*)
16. Jan Przanowski - nie startował
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa:
1. Piotr Pawlicki 5+1 (1,0,1*,2,1)
2. Wiktor Lampart 4 (0,1,2,1,0)
3. Philip Hellstroem-Baengs 0 (0,0,0,-)
4. Kacper Woryna 11+1 (2,1,2,1*,2,3)
5. Jason Doyle 7+1 (1,3,2,1*,0)
6. Franciszek Karczewski 1+1 (0,1*,0)
7. Szymon Ludwiczak 1 (1,0,0)
8. Bartosz Śmigielski - nie startował
Bieg po biegu:
- Tarasienko, Fricke, Pawlicki, Hellstroem-Baengs 5:1
- Małkiewicz, Łobodziński, Ludwiczak, Karczewski 5:1 (10:2)
- Jepsen Jensen, Miśkowiak, Doyle, Lampart 5:1 (15:3)
- Lidsey, Woryna, Karczewski, Łobodziński 3:3 (18:6)
- Miśkowiak, Tarasienko, Woryna, Hellstroem-Baengs 5:1 (23:7)
- Jepsen Jensen, Małkiewicz, Lampart, Pawlicki 5:1 (28:8)
- Doyle, Fricke, Lidsey, Ludwiczak 3:3 (31:11)
- Jepsen Jensen, Woryna, Łobodziński, Hellstroem-Baengs 4:2 (35:13)
- Fricke, Lampart, Pawlicki, Lidsey 3:3 (38:16)
- Tarasienko, Doyle, Miśkowiak, Karczewski 4:2 (42:18)
- Fricke, Pawlicki, Woryna, Miśkowiak 3:3 (45:21)
- Tarasienko, Małkiewicz, Lampart, Ludwiczak 5:1 (50:22)
- Jepsen Jensen, Woryna, Doyle, Lidsey 3:3 (53:25)
- Fricke, Małkiewicz, Pawlicki, Lampart 5:1 (58:26)
- Woryna, Jepsen Jensen, Tarasienko, Doyle 3:3 (61:29)












