Czystki w Stali Gorzów. Grzmi po zwolnieniu legendy, padły wymowne słowa
Piotr Świst nie będzie dłużej trenerem Gezet Stali Gorzów. Legenda klubu została zwolniona, choć zadanie w postaci utrzymania w PGE Ekstralidze zostało wykonane. - Potraktowano go nieelegancko. Nie godzę się z tym i trudno mi to przyjąć - mówi Krzysztof Cegielski w rozmowie z Interia Sport. Były zawodnik nie może zrozumieć, dlaczego tak postąpiono z człowiekiem, któremu Stal tyle zawdzięcza. - Tam nie było niczego w tamtym czasie - wspomina.

Szymon Makowski, Interia Sport: Piotr Świst nie będzie dłużej trenerem Stali Gorzów. Nie jest pan zadowolony.
Krzysztof Cegielski, żużlowy ekspert i prezes stowarzyszenia Metanol: Oczywiście, że nie. Piotr Świst jest osobą, na której się wychowałem. Był dla mnie i dla mojego pokolenia inspiracją. Nie rozumiem tego podejścia wobec niego. Całkiem niedawno słusznie mówiono, że trzeba ratować Stal Gorzów, by nie zmarnować niemal 80-letniej tradycji. Tę tradycję w głównej mierze budował właśnie Piotr Świst. Jeśli się nie mylę, jest liderem pod względem punktów w klasyfikacji.
Świst zwolniony ze Stali. "Nie zadłużył klubu, utrzymał drużynę"
Jest to wciąż żyjąca legenda Stali.
Nie bez powodu to właśnie jemu i nikomu innemu sam Edward Jancarz przekazał plastron. Gdybyśmy wskazywali pomniki Stali Gorzów, to na pewno jednym z nich byłby Edward Jancarz i może wcześniej Andrzej Pogorzelski, bo każde pokolenie ma swojego ulubieńca. Jednak stopniowo wyglądałoby to następująco: Edward Jancarz, Piotr Świst i Bartosz Zmarzlik.
Takie traktowanie jest nieeleganckie i tyle. Potraktowano go jak osobę, która przyszła z innego miasta, trochę popracowała i może po prostu sobie odejść bez żadnych sentymentów.
Został kozłem ofiarnym?
Tylko nie rozumiem czego? Przecież Piotr Świst nie zadłużył klubu. Utrzymał drużynę w PGE Ekstralidze w ekstremalnych warunkach, bo przecież trener i zawodnicy musieli pracować w bardzo trudnych warunkach bez płatności i z niepewną przyszłością. Jeśli ktoś wskazuje jeden mecz jako przyczynę, to o czym my mówimy. Najwidoczniej nie jest lubiany wśród decydentów i dlatego tak go potraktowano.
Żadnego wytłumaczenia pan nie dostrzega?
Nie godzę się z tym i trudno mi to przyjąć. Spójrzmy na jeszcze jedną rzecz.
Cegielski mówi prosto z mostu o czasach jazdy Śwista w Gorzowie. "Tam nie było niczego"
Jaką?
Mówiąc o zdobytych punktach Śwista w Gorzowie, był to okres najtrudniejszy dla klubu. Doskonale pamiętam te czasy, gdy mój tata ślusarz-hydraulik, któremu sam trzymałem bramę wyjazdową, którą musiał spawać, bo nie odbyłby się trening czy mecz. Tam nie było niczego w tamtym czasie.
Jakie to były czasy?
To był trudny okres. Wcześniej klub miał wsparcie zakładów mechanicznych. Następnie nastały lata 80. i 90. zupełnej posuchy i dopiero później zaczął się dobry okres dla Stali Gorzów, kiedy Piotra już tam nie było. Swoją postawą trzymał ten żużel i wpływał swoimi rezultatami na zainteresowanie młodzieży tym sportem. Przyciągał młode postacie chętne uprawiać ten sport niczym magnes. Trzeba o tym pamiętać. Ja pamiętam, ale najwidoczniej nie wszyscy lub nie ma to większego znaczenia dla niektórych.
Nie zabrakło większego sprzeciwu wśród kibiców wobec tej decyzji?
Nie zabrakło. Kibice się jednak zmieniają. Obecne pokolenie chodzi na żużel od momentu nowego stadionu, więc większość nie do końca pamięta te czasy. Z przykrością na to patrzyłem i patrzę. Rozmawiałem z Piotrem wielokrotnie w ostatnim czasie i wiem, jak mocno to przeżywa. To jest jednak twardy gość wychowany w twardych czasach hartowany na prawdziwej Stali. Jest tak twardy, że mógł sobie pójść do Zielonej Góry i powiedzieć "100% Falubaz". To jest taki charakter. To jest legenda niepowtarzalna.
Niektórzy do dziś nie potrafią tego wybaczyć.
To, że ktoś przez pewien okres ścigał się dla innego klubu, jest bez znaczenia. To są takie legendy, które powinny mieć bramę otwieraną bezsprzecznie. Jak widać, nie zawsze tak jest.
Dla mnie zawsze będzie gorzowski, gdziekolwiek by jeździł. Tomasz Gollob zawsze będzie dla mnie bydgoski, Andrzej Huszcza zielonogórski, Sławek Drabik częstochowski, a Jacek Krzyżaniak toruński.










![Kiedy i o której Iga Świątek gra z Janice Tjen? WTA Doha [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MBHWPP26NS1SW-C401.webp)
