Czołowy zawodnik ligi ma dość zimna. Pakuje walizki i wyjeżdża do słonecznej Hiszpanii
Początek sezonu 2025 był dla niego i dla Stelmetu Falubazu Zielona Góra jak drogą przez mękę. Leon Madsen błądził sprzętowo, a wyniki były dalekie od ideału. W tym roku scenariusz ma być zupełnie inny. Lider zespołu, który wraca do rywalizacji o tytuł Mistrza Świata, zapewnia, że odrobił lekcję. Jego deklaracja nie pozostawia złudzeń - Sprzęt jest gotowy, ciało jest gotowe - mówi wprost dla klubowych mediów.

Choć poprzednie rozgrywki Madsen zakończył jako siódmy zawodnik PGE Ekstraligi (średnia 2,172), niesmak po fatalnym otwarciu sezonu pozostał. Teraz, stojąc u progu powrotu do elitarnego cyklu SGP, 37-latek narzucił sobie morderczy reżim, by uniknąć falstartu. To zawodnik, z którym musi się liczyć nawet Bartosz Zmarzlik. W przeszłości Duńczyk niemal otarł się o złoty medal.
"Praca w cieniu". Co robił zimą?
Madsen uspokaja kibiców Falubazu. To, że nie było o nim głośno, nie oznacza, że leżał na kanapie. Wręcz przeciwnie. Ciężko pracuje, by powtórka z poprzedniego roku nie miała miejsca.
- Czuję się świetnie. Zima to czas ciężkiej pracy w cieniu, której kibice nie widzą, ale która procentuje przez cały sezon - mówi Madsen dla klubowych mediów Falubazu. Duńczyk zapewnia, że jego indywidualny tok przygotowań idzie zgodnie z planem, a forma fizyczna jest już na "wysokim poziomie".
Ucieczka do słońca. Kierunek. Hiszpania
Jedynym problemem Madsena jest... pogoda. Niskie temperatury nie sprzyjają "ładowaniu akumulatorów", dlatego żużlowiec pakuje walizki. - Czekam z niecierpliwością na start sezonu no i oczywiście na poprawę pogody, bo aktualnie temperatura jest zdecydowanie za niska dla mnie - przyznaje szczerze.
Śledząc social media zawodnika mogliśmy zauważyć, że ostatnie tygodnie były w różnych lokalizacjach. Była Floryda, Polska oraz oczywiście rodzima Dania. W Europie jednak zima ostatnio dała mocno w kość, więc plan jest prosty, czyli wyjazd do Hiszpanii i katorżnicze treningi kolarskie w słońcu. To tam ma nastąpić ostateczny szlif formy przed wyjazdem na tor.
"Głód jest ogromny". Gwiazda Falubazu marzy o powrocie na tor
Kiedy Madsen wróci z Półwyspu Iberyjskiego, od razu wsiądzie na motocykl. Jego nastawienie przed walką na dwóch frontach (Ekstraliga i Grand Prix) jest bojowe - Po powrocie z Hiszpanii wchodzę w tryb bezpośredniego szykowania się do wyjazdu na tor. Głód jazdy jest już ogromny. Sprzęt jest gotowy, ciało jest gotowe - kończy lider Falubazu.
Czy "gotowe ciało" wystarczy, by od pierwszej kolejki prowadzić Zieloną Górę do zwycięstw i namieszać w walce o złoto IMŚ? Czas pokaże.












