Cała prawda na temat transferu Stali Gorzów. Może skończyć jak Zmarzlik
Stal Gorzów przedstawiła swój skład na przyszłoroczne rozgrywki. 9-krotni mistrzowie Polski zrealizowali jeden z największych hitów transferowych, ściągając Jacka Holdera z Motoru Lublin. Australijczyk na tych przenosinach może zyskać podwójnie. Nie tylko finansowo, ale przede wszystkim sportowo w cyklu Grand Prix. - Przy tej geometrii toru może osiągnąć coś na wzór tego, co Gollob, Kasprzak czy Zmarzlik - zauważa Władysław Komarnicki, senator RP, w Telewizji Gorzów.

Stal Gorzów przetrwała. Najpierw klub poradził sobie w barażach z Polonią Bydgoszcz, a następnie przekonał miasto do poręczenia kredytu konsolidacyjnego. Teraz mają skład, który może solidnie namieszać.
Holder może skończyć jak Gollob, Kasprzak czy Zmarzlik
W minionym sezonie 9-krotni mistrzowie Polski nie mieli praktycznie żadnych szans na awans do fazy play-off, pomimo wyraźnego optymizmu przed startem rozgrywek wśród kibiców czy dziennikarzy z Gorzowa. W przyszłym roku nie będzie wcale łatwiej, ale nowy zestaw zawodników pozwala pokładać w nich większe nadzieje, niż przed kilkoma miesiącami.
Wszystko za sprawą transferu Jacka Holdera. Australijczyk przez dłuższy czas był w TOP5 najskuteczniejszych żużlowców PGE Ekstraligi. Dopiero w końcówce złapał zadyszkę, ale i tak utrzymał miejsce w pierwszej dziesiątce. - To zawodnik, który kocha ten tor, a tor zdaje się kochać jego. Przyszedł tu nie tylko po to, by zdobywać punkty dla Stali, ale również po to, by spróbować przy tej geometrii toru osiągnąć coś na wzór tego, co Gollob, Kasprzak czy Zmarzlik - podkreśla Władysław Komarnicki.
Dwie perełki Stali Gorzów przed dużym wyzwaniem
Coś w tym jest, bo Gollob po przyjściu do Gorzowa został mistrzem, a Kasprzak wicemistrzem świata. Zmarzlik za to spędził tutaj 12 lat i teraz jest 6-krotnym mistrzem. Holder to jednak nie wszystko. Do elity wraca napędzony zeszłymi zmaganiami klasę niżej Paweł Przedpełski. Poza tym jest młody Oskar Paluch, który wciąż się rozwija i może być jednym z najskuteczniejszych młodzieżowców ligi. - Myślę, że będzie jechał jeszcze lepiej niż dotychczas, bo to już zawodnik z renomą. Przedpełski również ma szansę się tu odbudować - uważa senator RP i honorowy prezes klubu.
Co więcej, przed debiutem z prawdziwego zdarzenia są Adam Bednar i Mathias Pollestad. Obaj to perełki zauważone przez gorzowski sztab. Mają za sobą kilka startów w Stali, ale dopiero teraz będą stanowić o sile podstawowego składu. - Ten zespół jest arcyciekawy, naprawdę może "odpalić" i znaleźć się w play-off. Teraz mają gwarancję regularnych startów, a to zupełnie coś innego niż wstawianie ich tylko na pojedynczy bieg. Będą się inaczej przygotowywać, wiedząc że im więcej punktów zdobędą, tym więcej zarobią, a dzięki temu będą mogli zainwestować w sprzęt na innym poziomie niż dotychczas - kwituje Komarnicki.
Skład Gezet Stali Gorzów 2026:
Jack Holder
Anders Thomsen
Paweł Przedpełski
Marcel Szymko
Zawodnik U24 (tzw. kevlar)
Adam Bednar
Oskar Paluch
Mathias Pollestad










