Burza wokół Stali Gorzów. Mieszkańcy są przeciwni, mówi o internetowych trollach
Emocje wokół Gezet Stali Gorzów dalej nie ustają. Rada Miasta zdecydowała się przegłosować poręczenie kredytu, co wzbudziło wiele wątpliwości. Można odczuć wrażenie, że większości mieszkańców nie podoba się taki stan rzeczy. Ankiety lokalnych mediów w większości były jednak przeciwko pomocy dla legendarnego klubu - W internecie wypowiadają się też trolle - mówił radny Maciej Buszkiewicz.

Poręczenie kredytu i pytania o prawoDla Stali Gorzów to być albo nie być. Bez finansowego wsparcia klub mógłby mieć problemy z uzyskaniem licencji na start w PGE Ekstralidze. Sprawa poruszyła nie tylko kibiców, ale i całe miasto, bo choć Stal to symbol Gorzowa, to coraz więcej osób pyta, czy publiczne pieniądze powinny ratować legendarny klub, który jest wielką dumą miasta.
Mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego podzieleni. Radny reaguje
Rada Miasta Gorzowa Wielkopolskiego zdecydowała się poręczyć kredyt dla Stali Gorzów. To decyzja, która wzbudziła ogromne emocje. W lokalnych ankietach, jak ta przeprowadzona przez portal gorzowianin.com - aż 70 procent mieszkańców było przeciwko udzieleniu wsparcia klubowi. Nie wszyscy jednak uważają, że takie badania odzwierciedlają rzeczywiste nastroje.
- Słyszę często, że większość mieszkańców jest przeciwko, ale to emocje, nie fakty. Część radnych ulega presji mediów społecznościowych, gdzie ludzie po prostu się wyładowują - powiedział Maciej Buszkiewicz, cytowany przez gorzowianin.com. Radny dodał też, że w dyskusji pojawia się wiele internetowych trolli, które wpływają na ton debaty. - Oczywiście są też osoby, które piszą pod nazwiskiem i mają prawo do swojego zdania, ale to nie jest głos wszystkich mieszkańców - zaznaczył.
Na te słowa szybko zareagowała redakcja, która stwierdziła, że w ankiecie wzięło udział ponad 3 tysiące ludzi - To realni mieszkańcy, nie anonimowe konta z internetu. Każdy miał prawo zagłosować i wyrazić opinię w sprawie, która dotyczy publicznych pieniędzy. Tak właśnie wygląda lokalna debata - czytamy na portalu.
Poręczenie kredytu i pytania o prawo
Kontrowersje dotyczyły też samego poręczenia. Radna Anna Kozak złożyła interpelację, w której poprosiła o pełną analizę prawną i ekonomiczną całej operacji. Klub ubiega się o kredyt w wysokości 9 milionów złotych, z czego 4 miliony miałoby zostać poręczone przez miasto, a 5 milionów przez prywatnych akcjonariuszy.
Radna zwraca uwagę, że zgodnie z przepisami Komisji Europejskiej, takie poręczenie może być uznane za niedozwoloną pomoc publiczną, jeśli dotyczy podmiotu w trudnej sytuacji finansowej lub gdy warunki nie są rynkowe.












