Bolesna porażka Zmarzlika. To nie tak miało wyglądać
Prestiżowy turniej PGE IMME nie dla Bartosza Zmarzlika. Mistrz świata chciał odbić tytuł i zyskać miano najlepszego zawodnika polskiej ligi, ale nic z tego. Gwiazdor Motoru Lublin przepadł już w półfinałach. Zawody wygrał wielki rywal Polaka czyli Brady Kurtz.

Chciałoby się powiedzieć, że zeszłoroczny koszmar Bartosza Zmarzlika wciąż jest żywy. Polak świetnie radził sobie w rundzie zasadniczej turnieju PGE IMME w Łodzi, ale w decydującym momencie do głosu doszedł jego największy rywal - Brady Kurtz.
Sezon ruszył, a Kurtz już lepszy od Zmarzlika
Początek zawodów nie wskazywał na taki wynik, bo Australijczyk miał swoje problemy na torze w Łodzi, a Zmarzlik zdawał się być szybki i jak zawsze zdeterminowany. Z czasem jednak Kurtz przestroił swój sprzęt i stał się bardzo skuteczny.
Zmarzlik pomimo ambitnej jazdy przepadł w półfinale. To efekt słabego startu, w którym Vaculik i Sajfutdinow zdołali założyć Polaka. Na dystansie żużlowiec minął tego drugiego, ale jego nowy kolega z drużyny Motoru Lublin już był zbyt daleko, aby odrobić straty.
W finałowym biegu Kurtz pod nieobecność Zmarzlika zrobił to, co potrafi najlepiej, czyli wygrał najważniejszy wyścig dnia. Mimo, że do tej pory w turniejach na Wyspach Brytyjskich specjalnie nie błyszczał, to gdy przyszło do poważnego ścigania w Polsce znów pokazał olbrzymią jakość.
To najwięksi wygrani turnieju w Łodzi
O ile wygrana Kurtza dziwić nikogo nie może, o tyle jest pewna grupa zawodników, która mogła opuścić te zawody w naprawdę dobrych nastrojach. Chodzi przede wszystkim o trójkę pozostałych finalistów, czyli Martina Vaculika, Mikkela Michelsena i Przemysława Pawlickiego. Znaleźć się w gronie finalistów w tak mocno obsadzonych zawodach to z pewnością jest "coś".
Na drugim biegnie m.in. dwójka reprezentantów Polski w Grand Prix - Patryk Dudek i Dominik Kubera. Zawiódł też zeszłoroczny triumfator Michael Jepsen Jensen.
PGE IMME w Łodzi 2026:
1. Brady Kurtz 12+3 (1,3,2,3,3)
2. Mikkel Michelsen 12+1 (3,2,1,3,3)
3. Martin Vaculik 7+3+2 (1,0,0,3,3)
4. Przemysław Pawlicki 8+3+0 (3,0,3,w,2)
5. Bartosz Zmarzlik 12+2 (2,3,3,2,2)
6. Jack Holder 10+2 (1,3,3,1,2)
7. Piotr Pawlicki 10+1 (0,2,3,2,3)
8. Emil Sajfutdinow 7+1 (2,2,0,2,2)
9. Artiom Łaguta 9+0 (3,3,2,1,0)
10. Maksym Drabik 7+0 (2,1,0,3,1)
11. Leon Madsen 6 (3,1,1,1,w)
12. Dominik Kubera 6 (0,1,2,2,1)
13. Michael Jepsen Jensen 6 (1,2,2,1,t)
14. Wiktor Przyjemski 2 (2,0,0,0,0)
15. Damian Ratajczak 2 (0,0,1,0,1)
16. Patryk Dudek 2 (0,1,1,d,0)
17. Villads Nagel 1 (1)
18. Kacper Mania - nie startował











