Ból głowy w Falubazie, możliwa rewolucja. Tajemnicze słowa Protasiewicza
Od wielu tygodni dywaguje się nad przyszłością Piotra Protasiewicza. Z klubu dochodziły sygnały, że przez niezadowalający wynik sportowy rozważana jest wymiana menedżera. Sam Protasiewicz ma już tego dość i stawia sprawę jasno, nie będzie utrudniał rozstania. - Umowa jest parafowana, ale nie ma umowy, której nie można rozwiązać - mówi Piotr Protasiewicz, który nie ma zamiaru płaszczyć się przed władzami Stelmetu Falubazu Zielona Góra.

Władze zielonogórskiego klubu zaczęły rozglądać się za nowym menedżerem już po fatalnym początku sezonu. W dalszej perspektywie Falubaz odżył i otarł się o fazę play-off. Poszukiwań zaprzestano, ale wciąż rozważa się różne opcje.
Żużel. Piotr Protasiewicz wysyła jasne sygnały. Jego przyszłość pod znakiem zapytania
Piotr Protasiewicz wysyła jasne sygnały. Nie ma zamiaru utrudniać potencjalnego zwolnienia z klubu i sam nie jest pewny co z jego pracą w przyszłym sezonie. - Umowa jest parafowana, ale nie ma umowy, której nie można rozwiązać - mówi w rozmowie z Interią Piotr Protasiewicz, jasno sugerując, że nie ma zamiaru stawiać się w roli ofiary.
Żużel. Falubaz Zielona Góra myśli o medalach
Zielonogórzanie myślą o medalach DMP już w przyszłym sezonie. Stąd tak walczyli o Damiana Ratajczaka, a wiadomo też, że skład wzmocnią także Andrzej Lebiediew oraz Dominik Kubera. Wciąż możliwy jest też transfer Keynana Rew. Czy to skład nawet na złoty medal?
- Spokojnie, nigdy nie mówiłem o złocie. W przyszłym roku być może będzie drużyna, która da podstawy, by walczyć o medale. Nad tym będziemy pracować i na tym musimy się skupić - komentuje Piotr Protasiewicz.
Żużel. Rozczarowujący sezon, ale zakończony z przytupem
To był rozczarowujący sezon dla Falubazu, o czym mówił wprost m.in. prezes Adam Goliński w rozmowie z naszym portalem. Zielonogórzanie zakończyli go z przytupem, bez problemu radząc sobie z ROW-em Rybnik. Po meczu był czas na świętowanie.
- Poświętowaliśmy trochę utrzymanie i muszę powiedzieć, że zawodnicy Falubazu nie tylko dobrze jeżdżą, ale i są dobrymi zawodnikami przy winie. To oczywiście żarty, ale prawda jest taka, że zeszło z nas ciśnienie. Chcieliśmy walczyć o coś więcej, o medale, ale piąte miejsce daje spokój. Wierzę, że w przyszłym sezonie będziemy mocniejsi i uda się wygrać coś więcej - zakończył Piotr Protasiewicz.












