Znany trener do wzięcia. Kluby już o niego pytają
Stanisław Burza w ostatnim czasie był trenerem Unii Tarnów. Pracował w bojowych i trudnych warunkach. Miejscowy klub najpewniej nie przystąpi do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej, a więc szkoleniowiec będzie mógł rozglądać się za nową pracą. Wcześniej łączony był już z dwoma klubami zaplecza PGE Ekstraligi. Konkretów zabrakło, ale za chwilę sprawy mogą przyspieszyć.

Stanisław Burza nie miał ostatnio łatwego życia. Praca w Unii Tarnów to był prawdziwy rollercoaster. Mimo wielu trudności udało mu się z drużyną awansować do 2. Metalkas Ekstraligi. Przed rokiem jako beniaminek jego zespół dzielnie w niej walczył. I to po mimo wybrakowanego składu i olbrzymich problemów finansowych.
Trener Burza sprawdził się w pracy na trudnym terenie
Sam zainteresowany mógłby powiedzieć, że co go nie zabije, to go wzmocni. Trudno dziś wyobrazić sobie trudniejsze warunki pracy niż te, których zaznał w Tarnowie. Co tydzień musiał się martwić, czy jego zawodnicy przyjadą na mecz, bo przecież klub zalegał im z wypłatami.
Ostatecznie Unia spadła z ligi, ale wcale nie musiałoby do tego dojść, gdyby tylko działacze regulowali na bieżąco swoje zobowiązania. Burza w tym całym zamieszaniu był kimś, kto nie tracił wiary i nadziei. Umiał trafić do zawodników i przekonać ich do jazdy. Dobre słowa zbierał m.in. od kapitana Mateusza Szczepaniaka.
Burza potrafił więc ogarnąć jakoś cały ten galimatias, a i od strony taktycznej radził sobie całkiem nieźle. Generalnie, to jako jeden z nielicznych nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia. - To cud, że wytrzymał psychicznie to zamieszanie i do końca pracował w klubie - mówią nam osoby z tarnowskiego środowiska.
Może być ciekawą opcją dla innych klubów
Trener Burza z podniesioną głową może czekać teraz na oferty z innych klubów. Już wcześniej spekulowało się, że poprowadzi ROW Rybnik, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Chodziły też słuchy, że trafi do Wilków Krosno, ale temat również nie przerodził się w konkret.
Poza "trenerką" były żużlowiec zajmuje się także tuningiem silników, więc to nie tak, że musi na gwałt szukać zatrudnienia jako menedżer. Może teraz skupić się na spokojnej pracy w warsztacie, a z czasem z pewnością jakaś ciekawa oferta pojawi się na horyzoncie.











