Wielka przemiana nadziei polskiego żużla. Chodzi tylko o jednego
Kiedy wydawało się, że kariera Dawida Rempały stanęła na zakręcie i za chwilę będzie musiał kończyć karierę, wtedy nastąpił niespodziewany przełom. Żużlowiec Speedway Kraków był przed rokiem gwiazdą Krajowej Ligi Żużlowej, a teraz ma poprowadzić swój klub do awansu. Zimą miał nawet zapytania z PGE Ekstraligi, ale został w stolicy Małopolski. Na sezon 2026 ma konkretny plan.

Jeszcze przed rokiem kariera Dawida Rempały wisiała na włosku. Kontrakt z odradzającym się klubem w Krakowie na najniższym szczeblu rozgrywek ligowych był dla niego ostatnią deską ratunku. Wtedy chyba sam zawodnik nie wierzył, że w ciągu paru miesięcy jego sytuacja może zmienić się tak diametralnie.
Rempała w Krakowie odzyskał drugie życie
Sezon 2025 był bardzo udany dla tego zawodnika, który był nie tylko liderem Speedway Kraków, ale także jedną z gwiazd Krajowej Ligi Żużlowej. Efekt? Jesienią otrzymał kilka ofert. Miał mieć nawet zapytanie z PGE Ekstraligi. Jego plan nie zakładał jednak zmian. Chciał pozostać tam, gdzie jego kariera nabrała rozpędu.
Teraz Rempała ma kolejne konkretne cele. Po pierwsze chciałby przynajmniej utrzymać formę sprzed roku, a przy dobrych lotach być może jeszcze się poprawić. Za rok chciałby jeździć już na poziomie 2. Metalkas Ekstraligi. Najlepiej z zespołem z Krakowa. A szanse są na to duże, bo jego drużyna to faworyt do wygrania Krajowej Ligi Żużlowej.
Rempała ponownie ma postawić na sprawdzone silniki od Jacka Rempały, czyli swojego wujka. Przed rokiem te jednostki sprawowały się świetnie. Zresztą już ostro wziął się za treningi i testy sprzętu. Kilka dni temu udał się na południe Europy, gdzie odbył pierwsze kółka tego roku.
Rempała to uznane nazwisko w środowisku żużlowym
Swoją drogą ciekawe jest to, że obecnie jedyny z czynnych przedstawicieli słynnego klanu Rempałów, który przez lata był aktywny na żużlowych torach. Ta rodzina ma bogate tradycje. Na żużlu jeździli bracia: Jacek, Tomasz (ojciec Dawida), Grzegorz oraz Marcin. Później przyszła pora na Krystiana i Dawida.
Do niedawna niektórzy spodziewali się, że słaba forma Dawida Rempały może oznaczać koniec tego klanu. Teraz wcale tak nie musi być. 24-latek ma ambitne plany. Jeśli się spełnią, to za rok ma szansę wrócić na zaplecze PGE Ekstraligi. To znacznie wyższy poziom niż KLŻ i szansa na dużo większe zarobki.











