Polak zaskoczył wszystkich. Padła szczera opinia o 3-krotnym mistrzu świata
Speedway Kraków kilka dni temu w końcu ogłosiło skład na nadchodzący sezon. W kadrze oficjalnie znalazł się Kacper Łobodziński. - Zależało mi na jeździe i byciu w pierwszym składzie. Nie zamierzam pozostawać w tej lidze na zawsze - mówi Łobodziński na łamach Tygodnika Żużlowego. Do odkrycia przez działaczy pozostał jedynie Nicki Pedersen. Polak powiedział wprost, co myśli o Duńczyku. Takich słów się nie spodziewano. I to w momencie, kiedy Pedersen jest krytykowany z każdej strony.

Kacper Łobodziński będzie zawodnikiem U24 drużyny z Krakowa, choć władze klubu długo zwlekały z oficjalnym ogłoszeniem. Kacper najpierw podpisał tzw. kontrakt warszawski w Grudziądzu. - I następnego dnia dostałem telefon z Krakowa - mówi w "TŻ".
Polak miał problemy na rynku transferowym. "Nie zamierzam pozostawać w KLŻ na zawsze"
- Wcześniej prowadziłem luźne rozmowy z innymi klubami, ale Speedway Kraków był najbardziej konkretny - przyznaje. Przed Łobodzińskim pierwszy rok startów w gronie seniorów. Parasol ochronny w postaci obowiązkowego posiadania przez drużyny zawodnika do lat 24 będzie go obowiązywał przez najbliższe trzy sezony. Mimo to jego sytuacja na rynku po zeszłorocznych zmaganiach nie była najlepsza.
- Szczerze? Nie chcę się już nad tym zastanawiać, takie jest życie. Jestem w Krajowej Lidze Żużlowej w Krakowie, wiem, co chcę osiągnąć drużynowo i indywidualnie. Oczywiście nie zamierzam pozostawać w tej lidze na zawsze, tylko planuję podnosić swoje umiejętności i w przyszłości ścigać się w wyższych ligach. Teraz skupiam się tylko na odzyskaniu radości z jazdy oraz na jak najlepszym wyniku dla krakowskiego klubu - tłumaczy.
Łobodziński szczerze o Pedersenie. Takich słów się nie spodziewano
Postawa Łobodzińskiego będzie niezwykle ważna, bo prezes Mikołaj Frankiewicz wszem i wobec mówi o aspiracjach jego zespołu. Awans do fazy play-off to priorytet, a następnie apetyt będzie rósł w miarę jedzenia. Jasne jest, że to nie tylko od Łobodzińskiego będzie zależeć wynik całej drużyny. To, gdzie znajdzie się Speedway Kraków w 2026 roku, w dużej mierze będzie zależne od dyspozycji Nickiego Pedersena.
Duńczyk jeszcze nie został oficjalnie ogłoszony, ale wszystko wskazuje na to, że finalnie podejmie rękawice w KLŻ. Część ekspertów jednak stanowczo odradza ten transfer zarówno Nickiemu, jak i krakowianom. Łobodziński wyraził się jasno ws. Pedersena w słowach, jakich dawno nikt na jego temat nie użył.
- Jeśli chodzi o Nickiego, to byliśmy razem w Grudziądzu przez parę dobrych lat i nigdy nie miałem z nim żadnego problemu. Czasem na treningach służył dobrą radę i prywatnie bardzo go lubię. Mam z nim tylko dobre wspomnienia - kończy temat.












