Modliła się za niego cała Polska. "Cuda się zdarzają", nagranie w sieci
Ten wypadek na żużlowym torze w Gnieźnie wstrząsnął całą Polską. Wielu z tych, co widzieli nagranie, zamykało oczy, widząc, jak 19-letni Patryk Budniak w efekcie karambolu odbija się od bandy, leci w górę i uderza w betonową trybunę, a potem spada. Szybko wezwano helikopter, a lekarze w nocy walczyli o życie młodego żużlowca. Teraz Budniak wrócił na stadion, na którym spotkało go nieszczęście. Kibice nie kryli wzruszenia.

10 maja, w żużlowym meczu Omegi Ultrapur Startu ze Śląskiem Świętochłowice stało się coś makabrycznego. 19-letni zawodnik gospodarzy Patryk Budniak stracił panowanie nad motocyklem po zderzeniu z Leonem Szlegielem ze Śląska i przeleciał przez bandę okalającą tor. Kibice, oglądając tamto nagranie w sieci, w tym momencie zamykali oczy.
Lekarze walczyli o jego życie
Szybko wezwano helikopter medyczny, a młody chłopak z licznymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala w Poznaniu. Błyskawicznie trafił na operacyjny stół. Lekarze do trzeciej nad ranem walczyli o jego życie, przeprowadzając m.in. poważną i skomplikowaną operację kręgosłupa.
Ze szpitala zaczęły nadchodzić niepokojące wieści, a zawodnik przez kilka dni był w stanie farmakologicznej śpiączki. Mówiono, że jego stan zdrowia jest ciężki, proszono o wsparcie i modlitwę. Żużlowi kibice skrzyknęli się i w 55 minut zebrali 50 tysięcy na rehabilitację i leczenie zawodnika. W sumie, w serwie zrzutka.pl zebrano kilkaset tysięcy. Widać było, że ta historia poruszyła wiele osób.
Nagranie z Budniakiem robi furorę, leją się łzy wzruszenia
Teraz, prawie miesiąc po wypadku, Budniak pojawił się na stadionie, na którym spotkało go nieszczęście. Do parku maszyn wjechał na wózku (niedawno opuścił szpital). Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak Budniak wita się kolejno z wszystkimi zawodnikami, a potem zatrzymuje się w pobliżu bandy, żeby obejrzeć mecz Gniezna z Krakowem.
- Cuda się zdarzają, niemożliwe nie istnieje - nie pytajcie jak silny jest Patryk, po prostu obejrzyjcie ten film. WITAJ W DOMU, PATRYK! - czytamy we wpisie dołączonym do nagrania wideo, a kibice w komentarzach nie kryją wzruszenia. Dla większości z nich pojawienie się Budniaka na meczu było ważniejsze od wyniku spotkania, które Gniezno wygrało 51:39.
W sprawie przyjazdu żużlowca na stadion wypowiedział się też dla polskizuzel.pl Radosław Majewski, działacz klubu z Gniezna.
- W piątek Patryk wyszedł ze szpitala. Mówił, że być może się pojawi, ale nie wierzyłem. A kiedy krótko przed meczem usłyszałem, że jest, to naprawdę się ucieszyłem. To była taka mocno emocjonalna wizyta. Dla nas, dla niego, dla kolegów z drużyny - podkreślił.
Młody żużlowiec przyjechał na wózku. Był z nim brat, tata i dziewczyna. - Cały mecz zobaczył z loży sponsorskiej, potem był też w parku maszyn. Przybił piątkę z każdym z kolegów z zespołu. Myślę sobie, że to była bardzo ważna dla niego wizyta. On jeszcze nie zaczął takiej poważnej rehabilitacji, ale to przyjście na stadion było dla niego na pewno jej częścią. Mamy nadzieję, że to go wzmocni i pomoże w leczeniu - dodał Majewski dla polskizuzel.pl.






![Lemański rozbił Bułgarów zagrywką. Pięć asów w meczu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N215N2ODRSMQU-C401.webp)


![Polski mur nad siatką. Najlepsze bloki z meczu z Bułgarią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N213CA1CM6W4U-C401.webp)

