Mateusz Wróblewski, Interia: Pierwszy mecz półfinału Metalkas 2. Ekstraligi nieznacznie wygraliście. W drugim ponieśliście porażkę. Jechaliście do Leszna z jakimikolwiek nadziejami na awans?
Paweł Przedpełski, Texom Stal Rzeszów: Wiedzieliśmy, że Unia jest piekielnie mocna. Każdy z nas przyjechał z nadziejami. Mamy ambicję i wolę walki. W dwumeczu postawiliśmy się w miarę. Wiele osób spisywało nas na porażkę i u siebie, i na wyjeździe, a jeden mecz udało się wygrać.
10 punktów i bonus - takim wynikiem pożegnałeś się z sezonem w Polsce. Jak oceniasz swój występ?
- Trzeci i czwarty wyścig miałem słabszy, przespaliśmy zmianę ustawień. Przed ostatnim wyścigiem zaryzykowaliśmy, zagraliśmy va banque i to się opłaciło. Pozytywne jest to, że skończyłem zawody trójką. Wiem, w którym kierunku powinienem iść. To wnioski wyciągnięte na przyszłość.
Żużel. Rozczarowanie kontuzją Woffindena, a później świetny wynik zespołu
Jak oceniasz stan leszczyńskiego toru? Wiemy, że nie był idealny.
- Nie trzeba być ekspertem, żeby stwierdzić, że sprawiał problemy z płynną jazdą. Był trudny, tym bardziej zważając na motocykle i opony, które mamy. Może kilka lat temu nikt by nie miał z tym problemu, ale teraz to nieco inny żużel. Nikt nikomu nie robił tego na złość, aura spłatała figla. Wiem, że były opady deszczu. Nie mamy na to wpływu.
Ten sezon był dla was rozczarowaniem, czy sukcesem, zważając na fakt, że jechaliście bez Taia Woffindena?
- Na pewno nie był rozczarowaniem. Dla mnie to jedna z lepszych decyzji, by dołączyć do Stali. Poznałem tu mega fajnych ludzi, którzy we mnie uwierzyli. Mamy świetny kontakt, a zespół był scalony i pozytywny.
Żużel. Transfer Przedpełskiego na horyzoncie. Czuje się zawodnikiem na PGE Ekstraligę
Zimą Stal Rzeszów czekają gruntowne zmiany, zmieni się m.in. zarząd. Też będziesz częścią tych zmian i po sezonie opuścisz Rzeszów?
- Na razie czekam na rozwój wydarzeń. Dopiero skończyliśmy sezon, zobaczymy, co będzie.
Co z rozmowami o przedłużeniu kontraktu? Wiemy, że takowe były.
- Tak, rozmawialiśmy, ale nic więcej nie mogę powiedzieć na ten moment.
Czytam między wierszami, że chcesz wrócić do PGE Ekstraligi i czekasz na potwierdzenie tego.
- Pomidor. Nie porozmawiamy na ten temat na razie.
To zapytam inaczej. Czy czujesz się zawodnikiem na PGE Ekstraligę? Czujesz, że możesz z powodzeniem rywalizować w najlepszej lidze świata?
- Tak. Mam takie ambicje. Chcę jeździć w PGE Ekstralidze. Wiem, że mnie na to stać. Jak przyszłość się rozwinie, to czas pokaże.













