W Ostrowie długo milczeli. Kiedy w innych klubach zaczęli transferowe harce Moonfin Malesa siedziała z założonymi rękami. Do czasu. Ogłoszenie kontraktu Taia Woffindena wstrząsnęło całym środowiskiem, a najbardziej Texom Stalą Rzeszów, obecnym klubem żużlowca. Wcześniej działacze Stali mówili, że u nich 3-krotny mistrz świata może liczyć na tzw. kontrakt warszawski (bez ustalonych warunków finansowych i gwarancji startowych), by nagle zmienić front. Widać, że kompletnie się tego nie spodziewali.
Moonfin Malesa nie zamierza jednak zwalniać tempa i dalej chce zaskakiwać kibiców. Klub szykuje się na głośne powroty aż trzech zawodników. Mają oni dołączyć do Woffindena i Sebastiana Szostaka, który miałby zostać na pozycji zawodnika U24.
Szykują się mocne powroty do Ostrowa
A powroty? Kibice będą zadowoleni, bo w rachubę wchodzi dwóch zawodników, którzy stanowili o sile zespołu w 2024. Na dokładkę obaj byli w TOP5 najskuteczniejszych żużlowców Metalkas 2 Ekstraligi. To powinno zagwarantować walkę o wysokie cele, może nawet o finał play-off.
Po pierwsze Ostrów jest po słowie z Glebem Czugunowem. Rosjanin z polskim paszportem na 90 procent będzie żużlowcem Moonfin Malesy w 2026. Ma dostać niemal identyczne pieniądze, jak te, które ma teraz w INNPRO ROW-ie Rybnik. A te 10 procent niepewności związanej z transferem związane jest z jakąś ofertą last minute z PGE Ekstraligi. Jeszcze Gezet Stal Gorzów przebąkuje, że rozważa angaż Czugunowa, ale z naszych informacji wynika, że kontakt urwał się jakiś miesiąc temu. Tyle minęło od ostatniej rozmowy.
Lepszy od niego był tylko Brady Kurtz
Czugunow był szykowany na miejsce Oskara Fajfera. Rosjanin ma w swoim teamie byłego mechanika Szymona Woźniaka, który przez kilka sezonów jeździł dla Stali, a na gorzowskim torze czuł się wyśmienicie. Mogłoby to być zatem jakieś rozwiązanie. Póki co temat jednak został zawieszony, a przyszłość Fajfera uzależniono od tego, jak pojedzie w dwumeczu play-down z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.
Dla Czugunowa to jednak żaden problem. W 2024 był najskuteczniejszym żużlowcem Ostrowa, miał trzecią średnią w lidze, lepsi od niego byli tylko Brady Kurtz i Krzysztof Buczkowski. Pierwszy dziś walczy o złoto w Grand Prix z Bartoszem Zmarzlikiem, drugi jest królem bydgoskiego toru.
Ostrów z trzema mistrzami świata w składzie
Wróćmy jednak do Ostrowa, którego plany na Czugunowie się nie kończą. Do drużyny ma też dołączyć Chris Holder, który w tym roku rywalizuje z Czugunowem o miejsce w składzie ROW-u. Holder to mistrz świata z 2012 roku, który wciąż potrafi czasem zaskoczyć. Jak urwie się ze startu, to trudno go dogonić. W 2023 był w Ostrowie numerem 2, a w całej lidze miał piątą średnią.
Skład Woffinden, Holder, Czugunow, Szostak już prezentuje się całkiem ciekawie (trzej pierwsi to mistrzowie świata), a do tego wszystkiego ma jeszcze dojść Mateusz Szczepaniak, czyli człowiek wywodzący się z Ostrowa, który w przeszłości startował w tym klubie. Możliwe jest też pozostanie Frederika Jakobsena, ale jego z kolei mocno kuszą Cellfast Wilki Krosno.













