Wielka rewolucja po awansie. Połowa drużyny Polonii Bydgoszcz do wyrzucenia
Polonia Bydgoszcz według ekspertów to główny faworyt do awansu do PGE Ekstraligi. W klubie już teraz muszą myśleć o budowie składu na sezon 2027, bo konkurencja nie śpi, a giełda transferowa hula w najlepsze. - Trójka zawodników powinna zostać. Potrzeba na pewno czołowego zawodnika z Grand Prix - wylicza Leszek Tillinger, który za czasów swoich rządów w Polonii przeprowadził kilka hitowych transferów.

Polonia Bydgoszcz w końcu ma taki skład, że eksperci są niemal jednomyślni i stawiają zespół Dariusza Śledzia jako pewniaka do awansu do PGE Ekstraligi. Jeśli spełni się ten optymistyczny scenariusz, to zespół czeka przebudowa.
To są pewniacy do zostania w Bydgoszczy
Generalnie rzecz biorąc Polonia nie ma złej wyjściowej pozycji. - To dlatego, że trzech zawodników z obecnej drużyny spokojnie może zostać w PGE Ekstralidze - mówi nam Leszek Tillinger, który analizuje sytuację kadrową drużyny.
- Pozycja U-24 zarezerwowana będzie dla Przyjemskiego, a formacja juniorska zostanie oparta o młodego Pawełczaka. Do tego na pewno zostawiłbym Woźniaka. On ma sporo cennego doświadczenia w PGE Ekstralidze. Na tym pewniacy się kończą - wylicza były prezes klubu.
A my dodajmy, że wspomniana trójka to naprawdę solidne podstawy i zawodnicy mocno porządni na rynku. Mocnych polskich juniorów pokroju Maksymiliana Pawełczaka wielu nie ma. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda na rynku zawodników U-24, do których od sezonu 2027 należeć będzie Przyjemski. Woźniak, który jest krajowym żużlowcem, to także spory atut. Prezes Jerzy Kanclerz będzie więc mógł skupić się na poszukiwaniu obcokrajowców.
Oni mogą pożegnać się z Polonią
Pozostała grupa zawodników z obecnej drużyny nie może być więc pewna swojej pozycji. Chodzi o Kaia Huckenbecka, Aleksandra Łoktajewa, Krzysztofa Buczkowskiego i Toma Brennana. - Za Huckenbecka trzeba mocnego zagranicznego zawodnika, ale to musi być jeden z tuzów z cyklu Grand Prix. Myślę też, że komuś z dwójki Buczkowski - Łoktajew trzeba będzie podziękować i ściągnąć mocniejszego żużlowca. Zobaczymy, jak obaj zaprezentują się w sezonie 2026 - dodaje nasz rozmówca.
Wyżej wspomniani mają szansę powalczyć o kontrakt w ekstraligowej Polonii, ale muszą dać ku temu solidne argumenty na torze w sezonie 2026. W innym wypadku czekać ich będzie rozstanie. - Nawet, jeśli mają świadomość, że będą musieli odejść, to nie obawiam się o ich motywację i poświęcenie w walce o awans. Tylko dzięki dobrej postawie mogą zagwarantować sobie kolejny dobry kontrakt - nawet, jeśli miałoby to być już w innym klubie - przekonuje nas Tillinger, dla którego rozmowy kontraktowe z żużlowcami niegdyś były codziennością.
A już na koniec dodajmy, że Polonia pierwsze kroki na transferowej giełdzie już miała wykonywać. Z naszych informacji wynika, że w Bydgoszczy mile widziany byłby choćby nawet Artiom Łaguta, któremu po sezonie 2026 kończy się kontrakt w Sparcie Wrocław.











