Sekret duńskiej gwiazdy. Dzwoni po klubach, ma tylko jedno życzenie
Duński talent William Drejer dogadał się z Pronergy Polonią Piła, ale wciąż wydzwania po klubach, żeby nie trafić do najgorszej drużyny Metalkas 2 Ekstraligi. Skontaktował się choćby z ROW-em Rybnik. Problem w tym, że ekstraligowa Betard Sparta Wrocław, która zatrudnia Drejera nie wypożyczy go byle gdzie. Z naszych ustaleń wynika, że Sparta ma jedno życzenie, a ROW niekoniecznie będzie mógł je spełnić. I nie chodzi o pieniądze.

Jasiński, Drejer, Basso, Cyfer, Nielsen, Żurek, Breński - tak może wyglądać skład Polonii Piła na Metalkas 2 Ekstraligę. Beniaminek najpewniej wymieni Breńskiego na innego juniora. Jednak największym zmartwieniem dla Polonii jest to, co wyprawia William Drejer.
Z tej strony William Drejer. Talent podpisał, ale wciąż szuka
Duński talent ustalił warunki kontraktu w Pile, ale chyba nie jest do końca przekonany do jazdy w tym klubie, bo wydzwania do innych. Wiemy, że kontaktował się choćby z ROW-em Rybnik. Chętnie trafiłby do młodej, perspektywicznej drużyny, jaką zbudował prezes Krzysztof Mrozek.
Jednak Drejer nie jest panem swojego losu. Musi grać tak, jak mu zagra Betard Sparta Wrocław, bo ten klub jest właścicielem zawodniczej karty Drejera. A Sparta nie wypożyczy swojego żużlowca byle gdzie, a szanse na to, że odda go do ROW-u, są praktycznie zerowe. I nawet nie chodzi o to, że z ROW-em jest coś nie tak. To nawet byłaby lepsza opcja od pilskiej, ale z naszych ustaleń wynika, że Sparta ma jedno życzenie.
Sparta Wrocław stawia konkretne warunki. To się liczy
Ci, którzy znają temat, zwracają naszą uwagę na to, co działo się w Krośnie, gdzie Drejer startował w 2025. W mocnej drużynie zdarzały się takie sytuacje, że lepsi zawodnicy musieli robić miejsce na kolejne starty Drejera. Bo była umowa, że Drejer musi odjechać w Wilkach określoną liczbę biegów. Zdaniem naszego rozmówcy Sparta przy jakimkolwiek wypożyczeniu swojego zawodnika stawia sprawę jasno: wypożyczamy, ale ty wywiązujesz się z umowy ws. liczby startów. W innym razie to nasz ostatni biznes.
Wilki się wywiązały, ale Drejera już nie potrzebują, bo mają Marcusa Birkemose. Potrzebuje Polonia, która ma taki skład, że Drejer może dostać spokojnie cztery biegi w meczu. A jak będzie jeździł dobrze, to nawet 5. W ROW-ie absolutnie nie mógłby na to liczyć. ROW mógłby mu zagwarantować góra dwa biegi. W składzie z Kvechem, Lampartem, Jamrogiem i Wojdyło trudno byłoby obiecać więcej.
Stal Gorzów to samo robi z Nagelem
Dla Sparty najważniejszy jest jednak rozwój zawodnika. Klub może nawet wziąć grosze za wypożyczenie, byle tylko Drejer na tym skorzystał. A im więcej biegów pojedzie, tym dla niego lepiej. A to, że Polonia najpewniej spadnie, to już nie jest zmartwienie dla zawodnika. On i tak idzie tylko na rok. Potem ma wrócić i walczyć o skład w Sparcie, która po sezonie 2026 będzie chciała zrobić małą rewolucję w drużynie.
Dodajmy, że Sparta nie jest jedynym zespołem, który myśli tak kompleksowo o rozwoju swoich żużlowców. To samo robi choćby Stal Gorzów, która wypożyczyła Mathiasa Pollestada do Wilków, ten się objeździł, a w 2026 ma dostać szansę startów w PGE Ekstralidze. Za rok inny zawodnik Stali Villads Nagel ma iść do Metalkas 2 Ekstraligi, do Orła Łódź i tam zdobywać szlify, by w 2027 wrócić i bić się o skład w Gorzowie. To się nazywa prowadzenie kariery.












